Wszystko ma swój czas

Czas jest względny. Myślę, że nie zaskoczyłam nikogo tym stwierdzeniem. No bo każdy z nas przyzna, że raz płynie nam wolniej, a raz szybciej. W fizyce uznawany jest za czwarty wymiar, którego nie widzimy. Ale czy na pewno?

Olga Tokarczuk to polska pisarka, z której możemy być dumni. Ma na koncie wiele prestiżowych nagród, a jej książki zostały przetłumaczone na ponad dwadzieścia języków. Powieść  Prawiek i inne czasy została wydana w 1996 roku, jednak z powodu popularności autorki przeżywa ostatnio renesans. To książka, w której realizm magiczny przeplata się z mitem, tworząc harmonijną całość.

Czas Prawieku

Zacznijmy od początku. Jak czytamy już na pierwszej stronie: Prawiek jest miejscem, które leży w środku wszechświata. Z dalszego opisu wynika, że owo miasteczko zorganizowane zostało na kształt mandali – koła wpisanego w kwadrat. Każdej strony świata strzeże jeden archanioł. Poszczególne rozdziały książki to opowieści o czasie konkretnego bohatera. Oprócz ludzi swój czas mają tu również przedstawiciele fauny i flory, np. drzewa czy grzybnia (co nie dziwi z powodu zamiłowania Tokarczuk do grzybów), a także rzeczy.

Semantyka słowa „Prawiek” jest interesująca: przedrostek pra- wskazuje na związek z czymś przeszłym, minionym. Wiek to przecież jedno stulecie. To połączenie tworzy nazwę miejsca, mamy więc do czynienia z zespoleniem czasu i przestrzeni. Tokarczuk wprowadza nas zatem w pewną czasoprzestrzeń, która rządzi się swoimi prawami.

Autorka przez ukazanie dziejów rodzin mieszkających w Prawieku zmusza do refleksji na temat przemijania, istnienia Boga i jego roli we wszechświecie. W powieści widzimy przekrój bohaterów typowej społeczności, od dziedzica Popielskiego i zwykłych mieszkańców przez Kłoskę, która żyła z nierządu, aż po Florentynkę – miejscową „wariatkę”.

Czas ludzi

Kobiety występują w książce jako córki, żony, matki, babki, co pokazuje cykl narodzin i śmierci oraz miejsce kobiet w społeczeństwie. Florentynka przyjęła rolę matki i babki, nadaną jej od księżyca, co nie jest przypadkiem. Kult lunarny znany jest od zarania dziejów, księżyc to symbol odradzania się, zmienności, a wręcz początku. Jedna z głównych bohaterek – Misia – przechodzi w książce wszystkie fazy, towarzyszymy jej od urodzenia do śmierci, poprzez wszystkie życiowe role kobiety.

Ważnymi postaciami są również mężczyźni, którzy jako ojcowie budują domy, a jako żołnierze walczą, gwałcą i giną. W tle przecież mamy dwie wojny światowe – ich echa docierają do Prawieku, który w pewnym momencie staje się linią frontu wojsk niemieckich i rosyjskich. Pojawiają się również Żydzi, jednak zostają wywiezieni z Prawieku i brutalnie rozstrzelani.

Czas rzeczy

U Tokarczuk rzeczy i zwierzęta stoją na równi z człowiekiem. Może młynki do kawy są osią rzeczywistości, wokół której to wszystko kręci się i rozwija, może są dla świata ważniejsze niż ludzie – refleksje dotyczące młynka do kawy są istotne, ponieważ okazuje się on klamrą powieści. Na końcu zostaje wywieziony z Prawieku, co symbolizuje zakończenie pewnego etapu. Budowanie domu jest tutaj także istotnym elementem, dom jest bowiem ostoją rodziny, spaja ją i powinien dawać poczucie bezpieczeństwa. Na końcu książki dobytek Papugowej staje się kupą gruzów, z którą spadkobierca nie chce mieć do czynienia. A dom wybudowany dla Misi zostaje opuszczony przez młode pokolenie. W powieści natkniemy się też na motyw gry, również mającej swój „czas”. „Ignis fatuus, czyli Pouczająca gra dla jednego gracza” doprowadza dziedzica Popielskiego do szaleństwa. Opowiada o ośmiu światach, w centrum których znajduje się Prawiek.

Czas fauny i flory

Od narratora dowiemy się, jakie prawa rządzą Prawiekiem w konkretnym czasie. Sad ma swoje dwa czasy. Pies, grusze, jabłonie i lipy też mają swoje „czasy”. Wszystko tutaj żyje i odczuwa, współgra ze sobą w czystej harmonii. Grzybnia, która nie jest ani rośliną, ani zwierzęciem, również żyje. Uderzenie jej serca można usłyszeć raz na osiemdziesiąt lat, co udało się Rucie. Z książki dowiemy się również, jak świat widzą psy i co nimi kieruje.

Czas podsumowania

Oczywiście można byłoby się rozpisywać nad wielością motywów występujących w Prawieku i innych czasach. Nie zabraknie tutaj „czasów” topielców, zmarłych, aniołów. Najważniejsza jednak w tej powieści jest kategoria mitu jako opowieści wyjaśniającej sens świata. Oto słowa autorki, które przeczytamy we wstępie do Światów Olgi Tokarczuk: W literaturze chodzi przecież o przekazanie całości doświadczenia, a nie fakty. Jest ona zabawą w światy i możliwości, wspaniałym, zapierającym dech w piersi kuglarstwem, które zmiata i unieważnia nasze skrzętne i pragmatyczne porządki, nasze podziały „odtąd-dotąd”, nasze starannie porządkowane szuflady umysłu.

W Prawieku… czytamy: Czas pracuje wewnątrz ludzkiego umysłu. To prawda –  nie da się fizycznie zobaczyć czasu, ale na każdym kroku możemy odczuć konsekwencje jego działania. W końcu wszystko ma swój czas. Polecam tę książkę wszystkim tym, którzy potrafią zdobyć się na refleksję dotyczącą przemijania i nie boją się zmierzyć z prawdą dotyczącą ludzkiego życia.

 

Klaudia Sordyl


Dodaj komentarz