Wóz na studencką kieszeń. BMW E36 318ti Compact

Nie każdego stać na samochód prosto z salonu. W końcu ceny nowych aut zaczynają się od ponad trzydziestu tysięcy złotych. Dla młodego kierowcy, do tego studenta, jest to kwota niemal astronomiczna. Ale czy to oznacza, że pomimo posiadania prawa jazdy jest on skazany na dalsze poruszanie się komunikacją miejską?

Nadszedł czas, aby przetestować pojazd dla (złośliwie nazywanych przez bardziej doświadczonych kierowców) prawdziwych młodych gniewnych. Jest nim oczywiście BMW serii 3, w odmianie Compact. Sprawdzę, dlaczego tak powszechnie określa się je mianem samochodu dla „dresa” lub agresywnego kierowcy, a także ocenię prawdziwość tych stereotypów.

BMW, czyli Bayerische Motoren Werke
Bayerische Motoren Werke (Bawarskie Zakłady Silnikowe) znane są jako niemiecki producent samochodów luksusowych. Produkty tej marki od dziesięcioleci słyną z prestiżu połączonego ze sportowym zacięciem. Wszystkie modele BMW są świetnie wyposażone i nowoczesne, ale różnią się od konkurencji niższą pozycją za kierownicą, sztywniejszym zawieszeniem i sportowym charakterem.

E36 Compact powstawał w latach 1994–2000 i jest najmniejszą odmianą tej generacji serii 3, o skróconym rozstawie osi w stosunku do innych nadwozi. Tak znaczne skrócenie samochodu segmentu D Premium jest bardzo nietypowym zabiegiem. Jedyny podobny samochód, który przychodzi mi na myśl, to Mercedes C Coupe. Ten Mercedes jest bezpośrednim konkurentem BMW E46 Compact, czyli następcy omawianego dzisiaj samochodu.

Nazewnictwo wersji nadwoziowych tego modelu jest nieco chaotyczne i można się w nim łatwo pogubić. Oferowane były dwie odmiany nadwozia coupe różniące się rozmiarami. Tę większą prawidłowo nazwano Coupe, a mniejszą Compact (określenie to oznacza segment samochodów kompaktowych). Poza tym ten model był oferowany w wersji Touring (kombi) i sedan.

Bogato, ale tanio
Prezentowany egzemplarz BMW jest dość bogato wyposażony. Może się pochwalić takimi dodatkami jak: specjalny pakiet stylistyczny (tzw. M pakiet), klimatyzacja manualna, podgrzewane fotele, przednie szyby sterowane elektrycznie, fabryczne radio z CD, cztery poduszki powietrzne, komputer pokładowy, przednie światła przeciwmgłowe, tapicerka częściowo wykończona alcantarą, czyli materiałem często stosowanym w samochodach sportowych oraz obszyty skórą lewarek skrzyni biegów, dźwignia hamulca ręcznego i kierownica.

Za napęd służy tutaj już mniej „efektowny”, czterocylindrowy silnik o pojemności 1,8 litra. Jest to jedna z najsłabszych jednostek montowanych w tym modelu. Większe silniki mają o dwa cylindry więcej, co przekłada się na znacznie lepszą kulturę pracy i przyjemniejsze brzmienie.

Ceny samochodów podobnych do naszego Compacta utrzymują się w przedziale między trzy a siedem tysięcy złotych. Oczywiście znajdziemy zarówno tańsze, jak i znacznie droższe egzemplarze, ale te pierwsze radzę omijać z daleka ze względu na stan techniczny, te drugie natomiast skierowane są do pasjonatów i kolekcjonerów o zdecydowanie zasobniejszych portfelach.

Osobiście radzę celować w kwoty rzędu 6–7 tysięcy. Pozwoli to znaleźć niezajeżdżony, zadbany samochód z podobnym silnikiem, ale (najprawdopodobniej) dość wysokim przebiegiem. Jeśli jednak takie BMW było traktowane z należytą dbałością, przebieg nie powinien być źródłem problemów. Wyposażenie raczej nie ma wpływu na cenę tych samochodów, więc znalezienie bogatej wersji wymaga dokładnego przeglądania wszystkich ogłoszeń.

Sportowo na zewnątrz
Jak już wcześniej wspomniałem, w zasadzie wszystkie modele BMW aspirują do miana samochodów sportowych. Nie inaczej jest w przypadku tego auta. Compact, pomimo pozornie łagodnej i konserwatywnej stylistyki, typowej dla niemieckich producentów samochodów, wygląda agresywnie. Zawdzięcza to nisko poprowadzonej linii dachu, a także niskiemu zawieszeniu i krótkiemu rozstawowi osi. Dzięki temu auto wygląda na bardzo zwinne i szybkie. Dodatkowy M pakiet w postaci nakładek na progi i nieco innych zderzaków stanowi przysłowiową wisienkę na torcie.

Według niektórych opinii tył Compacta zupełnie nie pasuje do reszty nadwozia z powodu nieproporcjonalności, przez co cały samochód jest dużo brzydszy od pozostałych wersji nadwoziowych. Ja też nie należę do fanów tej stylistyki, jednak muszę przyznać, że nie potrafię sobie wyobrazić innego zakończenia tego samochodu. Wpasowanie malutkiej klapy bagażnika pomiędzy duże, dwukolorowe klosze zdecydowanie ma coś w sobie.

Sportowo w środku
Seria 3, jako samochód klasy D Premium, nastawiona jest na wysoki komfort i sporo przestrzeni we wnętrzu. W nadwoziu Compact spełnia te warunki z pewnymi wyjątkami, ponieważ kabina jest bardzo przestronna z punktu widzenia pasażerów podróżujących z przodu. Nawet wysokim osobom (powyżej 180 cm wzrostu) nie powinno zabraknąć miejsca ani nad głową, ani na nogi.

Na przednich fotelach siedzi się bardzo nisko, ale dzięki dobremu trzymaniu bocznemu (rodem z foteli kubełkowych), komfortowemu ukształtowaniu siedzeń, a także rozbudowanej ich regulacji podróżuje się niezwykle komfortowo. Ciekawym dodatkiem jest możliwość wysunięcia dolnej części siedzenia podpierającej uda. Jedyną wadą tak niskiej pozycji za kierownicą jest utrudnione wsiadanie i wysiadanie z samochodu, co może nie przypaść do gustu.

Pozycja za kierownicą jest naprawdę świetna. Jak już wspominałem siedzi się nisko, ale kierownica i deska rozdzielcza są odpowiednio skierowane w stronę kierowcy. Siedząc w tym samochodzie, miałem wrażenie „otulenia” przez elementy wnętrza. Dodatkowy plus za wygodny i szeroki podłokietnik.

Wszystkie przyciski i przełączniki znajdują się bardzo blisko kierowcy. Dodatkowo większość z nich rozmieszczona jest w niedalekim sąsiedztwie lewarka zmiany biegów. Ma to pozytywny wpływ na komfort użytkowania samochodu, a także na bezpieczeństwo. Już po krótkiej chwili przełączników i pokręteł używa się zupełnie instynktownie, bez potrzeby odrywania wzroku od jezdni.

Siedząc z tyłu (przy ustawieniu przedniego fotela pod mój wzrost), miałem optymalny zapas miejsca na nogi, jednak w przypadku kierowcy o wyższym wzroście może pojawić się spory problem. Po przesunięciu przednich siedzeń maksymalnie do tyłu na tylnej kanapie nie zmieści się już nawet dziecko. Pomijając ten „drobny” szczegół, byłem zaskoczony ilością miejsca w tej części kabiny, ponieważ spodziewałem się znacznie większej ciasnoty.

Bardzo pozytywne wrażenie zrobiły na mnie materiały wykorzystane do wykończenia kokpitu E36. Przeważają tu miękkie plastiki, być może niezbyt piękne i typowe dla samochodów z lat dziewięćdziesiątych, ale i tak zdecydowanie lepsze od tych w tańszych samochodach. Boczki drzwi i siedziska wykończono atrakcyjnym wizualnie materiałem, a fragmenty foteli obszyto alcantarą, która jest niezwykle przyjemna w dotyku.

Wnętrze tego auta ma też pewne wady. Największą z nich wydaje się brak możliwości regulacji kierownicy. W samochodzie tak wysokiej klasy jest to dla mnie niewybaczalny błąd. Być może w wyższych opcjach wyposażeniowych oferowano regulację przynajmniej w jednej płaszczyźnie. Razi także brak uchwytów na kubki i niemal znikoma liczba schowków.

Warto jeszcze wspomnieć o bagażniku E36 Compact, ponieważ wcale nie jest tak mały, jak sugeruje wygląd zewnętrzny. Jest tak dzięki klapie bagażnika unoszonej razem z tylną szybą oraz całkiem foremnemu ukształtowaniu tej przestrzeni. Bagażnik można powiększyć poprzez położenie oparć kanapy dzielonej w stosunku 1:1. Niestety w ten sposób powstaje spory próg w podłodze.

Wrażenia z jazdy
Wielokrotnie pisałem już na temat sportowego charakteru tego samochodu, więc pozostaje odpowiedzieć na zasadnicze pytanie – czy BMW E36 Compact prowadzi się jak prawdziwy sportowy wóz?

Aby wyjaśnić tę kwestię, należy zacząć od silnika. Testowany egzemplarz (o oznaczeniu 318ti) wyposażono w szesnastozaworowy benzynowy motor o pojemności 1,8 litra i mocy 140 koni mechanicznych. Chociaż to jedna z najsłabszych jednostek oferowanych w E36, to samochód zdecydowanie nie jest ospały. Bez problemu rozpędza się na każdym biegu i zapewnia dostateczną elastyczność przy wyższych prędkościach.

Sprawne rozpędzanie jednak nie równa się prawdziwie sportowym osiągom. Miałem również okazję jeździć takim samym BMW w wersji 323ti i mocy 170 koni mechanicznych. Osobie poszukującej silniejszych emocji podczas jazdy zdecydowanie polecam tę mocniejszą wersję. Niestety cena BMW E36 z większym silnikiem może przekroczyć możliwości finansowe studenta poszukującego własnych czterech kółek.

Prędkości autostradowe nie stanowią dla tego samochodu najmniejszego problemu. Dzięki bardzo dobrze wyskalowanej skrzyni biegów podczas jazdy 140 km/h we wnętrzu panuje komfortowa cisza. Co zaskakujące, długie przełożenia nie przeszkadzają w praktykowaniu eco-drivingu. Silnik przy niskich obrotach nie wpada w drgawki i dosyć sprawnie reaguje na wciskanie pedału gazu.

Jeżeli już o eco-drivingu mowa, na pewno nie jest to samochód ekonomiczny. Średnie spalanie na poziomie 8,6 litra to dosyć sporo jak na samochód ważący około 1200 kg i wyposażony we względnie nowoczesny silnik. Nie pomaga w tym także charakter prowadzenia samochodu, który raczej zachęca do dynamicznej jazdy, a także klasyczny, tylny napęd.

Zawieszenie Compacta zestrojono z myślą o dużej przyczepności w zakrętach, ale zdecydowanie nie zapomniano o komforcie. Biorąc pod uwagę niewielki prześwit (125 mm), można by pomyśleć, że samochód będzie podskakiwał na każdym wyboju. Jadąc E36, byłem pozytywnie zaskoczony, jak komfortowo resoruje zawieszenie. Zarówno szybkie pokonywanie zakrętów, jak i spokojne toczenie się po mieście okazuje się niezwykle przyjemne.

Testowane BMW prowadzi się pewnie. Dzięki tylnemu napędowi przednie koła odpowiadają tylko za skręcanie, co sprawia, że samochód nie jest podatny na nadmierną podsterowność. Dodatkowo układ kierowniczy nie pracuje zbyt lekko, co daje precyzyjne wyczucie drogi. Hamulec i sprzęgło również wymagają użycia większej siły.

Jedynym elementem zupełnie niepasującym do charakteru auta jest skrzynia biegów. Lewarek zmiany biegów działa lżej niż w malutkich samochodach miejskich. Biegi można wbijać małym palcem, przez co zmiana przełożeń nie jest wystarczająco pewna i precyzyjna. Dodatkowo irytujący jest bieg wsteczny umieszczony w absurdalnej pozycji. Aby go wrzucić, należy bardzo mocno pociągnąć lewarek w lewo, aż wskoczy na odpowiednią pozycję, a później do przodu.

Ostateczna ocena
Celowo w przypadku tego samochodu pominąłem rubrykę „słabości i bolączki”, ponieważ właściciel testowanego egzemplarza nie zgłosił żadnego większego problemu z awaryjnością Compacta. Nie znalazłem także zbyt wielu wiarygodnych źródeł dotyczących usterek w tym samochodzie. Pamiętajcie, że pojazdy w takim wieku mogą być w przeróżnym stanie i praktycznie wszystko może się popsuć z powodu zwykłego zmęczenia materiału lub zaniedbania.

BMW E36 318ti to auto wielozadaniowe, pod warunkiem że podróżują nim maksymalnie dwie osoby. Zawdzięcza to prestiżowi marki połączonemu z charakterem rodem z samochodów sportowych. Można nim spokojnie i bezstresowo przemierzać miejskie ulice, ale w razie potrzeby potrafi pokazać pazur, a kierowca nie będzie przy tym zmuszony do zbyt wielkiego wysiłku.

Po przetestowaniu E36 jego zła sława stała się dla mnie zupełnie niezrozumiała. Moim zdaniem jest to samochód dla osób w każdym wieku. Jeżeli trafimy na zadbany egzemplarz, jazda nim będzie zupełnie bezstresowa, a samochód nie będzie miewał „humorów” typowych dla wielu starych aut, jak na przykład szwankująca elektronika i elektryka. Trzeba jedynie zaakceptować niską pozycję za kierownicą.

W tym miejscu należy ocenić poszczególne aspekty związane z użytkowaniem samochodu w skali od 1 do 10. Na końcu podam przybliżoną średnią ocenę wyciągniętą z wcześniejszych. Pamiętajcie, że zawsze będzie to werdykt subiektywny, wynikający częściowo z moich preferencji i wrażeń, postaram się także brać pod uwagę możliwości ówczesnego (dla danego samochodu) rynku motoryzacyjnego.

– Wyposażenie: 9/10
– Prowadzenie: 8/10
– Ergonomia i komfort: 8/10
– Cena i koszty utrzymania: 8/10
– Dusza: 5/10
– Ocena ogólna: 8/10


Dodaj komentarz