Sportowe emocje w eterze

Dziennikarze są stałymi gośćmi różnych imprez sportowych. Ich rola jest oczywista, ale trudna do właściwego odegrania. Podczas rozgrywek sportowe emocje często kłócą się z dziennikarskim obiektywizmem i niełatwo zachować między nimi równowagę.

Jednym z czynników powodujących taki stan rzeczy zdają się kibicowskie i polityczne preferencje dziennikarzy. To jednak okazuje się być nieprawdą. – Polityka nie ma żadnego wpływu na dziennikarstwo sportowe. Pracownicy tej branży mają oczywiście swoje światopoglądy i mogą je wygłaszać na prywatnych profilach, natomiast nie ma to związku z ich materiałami. Nie zmienia to faktu, że przesadne eksponowanie poparcia dla jednej czy drugiej partii politycznej przez dziennikarza sportowego może się spotkać z nieprzychylną reakcją przełożonych – tłumaczy Mikołaj Zimoch, były redaktor portalu LigaHiszpanska.com, a obecnie jeden z członków serwisu RadioGol.pl.

Prawda w oczy kole
Wspomina także o tym, że z kolei kibicowskie upodobania mogą być przyczyną ataków na dziennikarzy. Agresja fizyczna występuje stosunkowo rzadko, głównie gdy redaktorzy znajdą się w otoczeniu nierzadko nietrzeźwych kibiców klubu, o którym wcześniej wyrazili się niepochlebnie.

Częściej dochodzi do obraz słownych. W październiku 2017 roku kibice Legii Warszawa podczas meczu przeciwko Lechii Gdańsk wywiesili na stadionie transparent mający na celu obrazić redaktora Krzysztofa Stanowskiego, prowadzącego portal Weszło.com. Dziennikarz został nazwany „konfidentem”, ponieważ po meczu Legii z Lechem Poznań napisał, że kibice warszawskiego klubu pobili piłkarzy swojej drużyny na klubowym parkingu. Sam zainteresowany nie odniósł się do obraźliwego transparentu.

Co mówić i jak mówić?
Styl prowadzenia relacji jest bardzo ważny dla widza. Nie ma chyba komentatora, który odpowiadałby wszystkim, ale trudno wyobrazić sobie transmisję jakiegokolwiek wydarzenia sportowego bez wykonywanej przez niego pracy. Chodzi przede wszystkim o emocje – twierdzi Mikołaj Zimoch. Właśnie ten czynnik w znacznej mierze decyduje o popularności dziennikarzy.

Przykładem jest długoletni komentator Polsatu Sport Mateusz Borek, który wyróżnia się rzeczowością i wszechstronnością. Nie ogranicza się bowiem do jednej dyscypliny sportowej, tylko równie dobrze radzi sobie z komentowaniem meczu piłki nożnej, jak i gali boksu czy MMA. Tym cechom zawdzięcza wysoką liczbę obserwujących na Twitterze – obecnie głównym medium używanym przez dziennikarzy sportowych i nie tylko. Śledzi go ponad 500 tysięcy osób, w czym przoduje wśród polskich komentatorów.

Nie zawsze wygodnie
Kolejnym istotnym problemem w pracy dziennikarza sportowego jest jakość infrastruktury przeznaczonej dla mediów. W licznych obiektach pozostawia ona wiele do życzenia. – W Polsce różnie to bywa ze względu na ogólnie słabą infrastrukturę sportową, nie zawsze wynika to ze złej woli klubu. Np. na kieleckiej Hali Legionów loża prasowa jest tak ciasna, że aby ktoś siadł w środku, reszta musi wychodzić. Telewizje często nie mają wystarczająco miejsca – tłumaczy Maciej Szarek, były członek sportowej redakcji w organizacji Media and Youth.

Szarek objaśnia także, z czego składa się infrastruktura dla mediów w obiektach sportowych: – W każdym obiekcie musi być wydzielona loża prasowa oraz strefa mix zone. Na loży mogą siedzieć akredytowani dziennikarze, strefa mieszana to miejsce, w którym zawodnicy wyznaczeni przez klub po meczu są do dyspozycji dziennikarzy.

Jak się tutaj dostać?
Wymagania wobec kandydatów na dziennikarzy sportowych nie są bardzo wygórowane. – Gdy prowadziłem MaY Sport, szukaliśmy ludzi, którzy po prostu chcieli się rozwijać, robić coś ciekawego. „Wkupnym” były chęci i zaangażowanie – wspomina Maciej Szarek.

Mikołaj Zimoch z kolei wskazuje na rolę znajomości języków obcych, umiejętności pisania oraz wiedzy o wybranych dyscyplinach sportu jako warunków, które musiał spełnić. Dodaje także, że od przyszłych dziennikarzy sportowych często wymagane jest wysłanie CV z próbką komentarza, którą później analizuje i ocenia redakcja. Co ciekawe, doświadczenie często znaczy mniej niż zaangażowanie i entuzjazm.

Dlaczego by nie spróbować?
Dziennikarstwo sportowe to jedna z najbardziej emocjonujących gałęzi mediów. Samo prowadzenie relacji z rozgrywek jest fascynujące, ale wiąże się także z problemami – od kiepskiej jakości infrastruktury po nieprzyjazne zachowanie zawodników lub kibiców.

Satysfakcja, radość z wykonywanej pracy i stawiane wyzwania dla wielu dziennikarzy są o wiele cenniejsze niż kłopoty, jakim nierzadko muszą stawić czoła. Dlatego też ta dziedzina dziennikarstwa cieszy się ogromną popularnością.


Dodaj komentarz