Prawdziwa wrogość oparta na fałszu

Dezinformacja jest jednym z najtrudniejszych wyzwań, jakim musi stawić czoła współczesna polityka. Stanowi przyczynę zawirowań w relacjach międzynarodowych, a jednocześnie przyczynia się do polaryzacji społeczeństw i rozwoju konfliktów z udziałem mniejszości w różnych krajach.

Zatrucie relacji polsko-ukraińskich
Skalę problemu dezinformacji widać już w Polsce. – W polskich realiach działania dezinformacyjne i manipulacyjne odnoszące się do grup narodowych lub etnicznych prowadzone są dwutorowo, polegają na wytworzeniu obustronnych napięć między większością i mniejszością. Działaniom tym sprzyja trudna historia relacji Polski z sąsiednimi nacjami, m.in. z Ukraińcami. Wykorzystanie pewnych wzorców historycznych, które z łatwością wywołują określone emocje, jest mieczem obosiecznym, oddziałuje z dużą mocą na jedną i drugą stronę. Niemniej, zdarza się też jednostronna intoksykacja – przykładem może być zmanipulowana informacja o epidemii gruźlicy szerzącej się na Ukrainie i zagrażającej krajom Unii Europejskiej, przede wszystkim Polsce – tłumaczy Jakub Wiech, zastępca redaktora naczelnego portalu Energetyka24.

Już w styczniu 2018 roku pojawiły się pierwsze informacje o ryzyku rozprzestrzenienia się wspomnianej epidemii na teren Polski, rzekomo spotęgowanym przez masową migrację Ukraińców nad Wisłę. Główny Inspektorat Sanitarny jednak wyjaśnia, że panika z tego powodu jest nieuzasadniona. Epidemia trwa nieprzerwanie od ponad dwóch dekad, a Ukraińcy masowo osiedlają się nad Wisłą dopiero od kilku lat i sytuacja mimo to pozostaje stabilna. Ponadto szef GIS-u twierdzi, że nie ma potrzeby wprowadzenia obowiązkowych badań lekarskich przy wjeździe do kraju. Informacja o epidemii panującej na Ukrainie powoduje jednak lęk przed Ukraińcami planującymi żyć na terenie naszego kraju.

Na relacje między Polską a Ukrainą wpływają także fałszywe informacje o działaniach prowadzonych przez te nacje przeciwko sobie nawzajem. W styczniu 2018 r. ukraińskie media obiegła fałszywa informacja, jakoby Polska złożyła w Radzie Bezpieczeństwa ONZ wniosek o uznanie zbrodni ukraińskich nacjonalistów popełnionych na Polakach za ludobójstwo. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zdementowało te doniesienia.

Z kolei 1 kwietnia 2018 roku głośna stała się sprawa rzekomego podpalenia polskiego autokaru we Lwowie. Lwowski radny z partii UKROP Igor Zinkiewycz twierdził, że otrzymał informację o tym incydencie z zaufanego źródła. Straż pożarna i policja jednak tłumaczyły, że w czasie rzekomego podpalenia nie prowadziły żadnych interwencji. Doniesienie o tym zdarzeniu ewidentnie stanowiło próbę zaognienia i tak napiętych stosunków polsko-ukraińskich. Podobne incydenty jednak rzeczywiście się zdarzały, jak chociażby ostrzelanie z użyciem granatnika polskiego autokaru w tym samym mieście w grudniu 2017 roku.

Kłamstwo fundamentem ludobójstwa
Fałszywe informacje stanowią jedną z głównych przyczyn prześladowań muzułmańskich Rohingjów w Mjanmie. Są oni oskarżani o dążenie do islamizacji ludności tego kraju, która w ponad 90% przypadków wyznaje buddyzm. W mediach społecznościowych krążą informacje, jakoby Rohingjowie podpalali własne domy, by wzbudzić współczucie ze strony opinii publicznej. Za znaczną część tego typu oszczerstw odpowiada grupa radykalnych buddyjskich mnichów Ma Ba Tha. Ich przywódca, Ashin Wirathu, rozpowszechnia nieprzychylne dla Rohingjów wiadomości na Facebooku w formie zmanipulowanych zdjęć z wprowadzającymi w błąd opisami. W wyniku prowadzonej przez Ma Ba Tha kampanii dezinformacyjnej wysiedlono bądź zabito ponad 600 tys. muzułmanów. Z kolei analizujący tę sprawę dziennikarze z Agencji Reutera zostali skazani na siedem lat więzienia pod zarzutem nielegalnego posiadania tajnych dokumentów.

Oczernianie pasterzy
Dezinformacja wpływa także na rozwój konfliktów plemiennych w Nigerii. W lutym 2018 roku na drodze ekspresowej z Lagos do Ibadan rzekomo doszło do zamachu przeprowadzonego przez nigeryjskich pasterzy. Policja stanu Ogun, w którym incydent miał mieć miejsce, szybko zdementowała te doniesienia. Z kolei pod koniec czerwca bieżącego roku pasterze z plemienia Fulani utracili ponad 300 krów, które zostały porwane. W krajowych mediach pojawiła się informacja, jakoby w akcie zemsty za tę sytuację przeprowadzono zamach terrorystyczny na terenie stanu Plateau. Odpowiedzialny za to stwierdzenie przywódca jednego ze stowarzyszeń hodowców bydła Danladi Circoma wyparł się go.

Dezinformacja odgrywa coraz istotniejszą rolę we współczesnych mediach i przybiera nowe formy, zatruwając życie społeczeństw w różnych częściach świata. Wpływa na rozwój konfliktów i związanych z nimi różnych działań – od ataków terrorystycznych po czystki etniczne. Zwalczenie tego zjawiska wymaga wprowadzenia odpowiednich regulacji w prawie międzynarodowym i krajowym oraz zwiększenia świadomości medialnej wśród obywateli.


Dodaj komentarz