Podróż w głąb własnej duszy

Pełne emocji seanse terapii grupowej, wyjątkowe metody oswajania się z własnym ciałem, walka z traumami czy komunikacja z nienarodzonym dzieckiem. Wszystkich, którym psychoterapia kojarzy się tylko z kozetką oraz ze znudzonym terapeutą pora wyprowadzić z błędu. Najlepiej posłuży temu lektura nowej książki z oficyny PWN.

Najnowsza propozycja wydawnictwa PWN – „Psychoterapia dziś. Rozmowy” pod redakcją Zofii Milskiej-Wrzosińskiej tylko pozornie adresowana jest do osób jakkolwiek osobiście związanych z psychoterapią. W książce tej przeplatają się bowiem problemy, z którymi każdy z nas miał lub będzie miał do czynienia w swoim życiu.

Nie może być inaczej, skoro sama istota psychoterapii polega na podejmowaniu aktywności terapeutycznej wokół ludzkich trosk i niedostatków, którym jednostka nie potrafi samodzielnie sprostać. A ilość tego typu problemów jest przecież niemal nieskończona. Tak uniwersalne, humanistyczne ujęcie zjawiska psychoterapii musi powodować, że również książka na ten temat jest bardzo rozbudowana i cechuje ją imponujący rozmach tematyczny.

Wieloznaczność i złożoność
Na złożoność jako cechę główną psychoterapii zwraca uwagę we wstępie do pracy prof. Bogdan de Barbaro z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Stawia ją w kontrze do ortodoksyjnych wizji, traktujących tę dyscyplinę w kategoriach swoistego domkniętego projektu, w którym nie pozostało już nic do dodania. Tymczasem, tak jak ludzkie życie jest absolutnie niepowtarzalne w swym jednostkowym wymiarze (i wciąż potrafi zaskoczyć nowymi wyzwaniami) tak i stawiająca mu czoła psychoterapia nigdy owym „domkniętym projektem” nie będzie.

Pluralizm występujący wewnątrz psychoterapii widoczny jest na łamach książki – składa się na nią kilkanaście rozmów z wybitnymi ekspertami tej dziedziny, a każda dotyczy zgoła odmiennego zagadnienia. Czasem są to sprawy i pytania fundamentalne, czasem „drobnica” tematyczna – kwestie dotyczące wąskiego kręgu pacjentów (co nie znaczy, że mniej ważne).

Na pomoc – apteczka z lekami
Szczególne interesująca jest rozmowa z psychiatrą Joanną Popławską. Dowiadujemy się z niej, że w przypadku niektórych pacjentów sama psychoterapia nie wystarczy i należy wówczas uruchomić leczenie farmakologiczne. Wtedy też okazuje się jak ważna dla właściwego „prowadzenia” pacjenta jest komunikacja na linii terapeuta-psychiatra.

W tej rozmowie Popławska proponuje także rzeczowe i konkretne definicje popularnych zaburzeń psychicznych, które dobrze oddają istotę tychże zjawisk. Dużo uwagi poświęca zwłaszcza depresji, która stała się swoistą plagą naszych czasów. Cierpiący na to zaburzenie mają o tyle trudniej, że znaczna część społeczeństwa nie umie wczuć się w ich emocje, a często nawet nie jest w stanie uwierzyć, że osoby te rzeczywiście na coś cierpią, a nie są np. zblazowane czy zgorzkniałe. To dodatkowa przeszkoda na drodze do wyzdrowienia.

O psychoterapii fundamentalnie
Interesujące są rozważania nad samą istotą psychoterapii (otwierająca książkę rozmowa z Zofią Milską-Wrzosińską). Zdaniem badaczki nie należy brać w skali 1:1 tez takich psychoterapeutów, jak Freud, Jung czy Adler, bowiem ich koncepcje wyrastały z osobistych przeżyć oraz ze współczesnej im kultury. Sporym błędem jest więc stosowanie tych teorii bez zastrzeżeń w obecnie prowadzonej psychoterapii. Co nie znaczy jednak, że należy zupełnie odesłać je do lamusa, bo kryją w sobie wiele interesujących i słusznych założeń.

Jak zauważa Milska-Wrzosińska, wśród wielości podejść i kierunków psychoterapeutycznych, zachodzi ogólna zgoda co do kwestii kluczowych, takich jak chociażby zjawisko zakodowanych w dzieciństwie nieprawidłowych reakcji i interpretacji stanowiących źródła cierpienia człowieka. Zdaniem terapeutki to właśnie w dziecięcym okresie życia pojawiają się, nazwijmy to, nawyki psychiczne, które rzutują na niemal całe dalsze życie dorosłego już człowieka.

Ciekawym wątkiem tej rozmowy jest pytanie o to, kiedy psychoterapię można uznać za zwieńczoną sukcesem. To banalne zapytanie w ujęciu filozoficznym staje się mocno skomplikowane: bo czy np. pogorszenie obrazu kogoś bliskiego i kochanego u poddawanej terapii osoby (którą wcześniej tenże uważał za idealną i nieskazitelną – co z kolei było przyczyną jego problemów) jest pozytywnym skutkiem terapii czy raczej negatywnym?

Być może jednak sprawa nie jest aż tak skomplikowana i należy na nią spojrzeć z punktu widzenia zdroworozsądkowego: dobrze zakończona psychoterapia to taka, po której człowiek po prostu, subiektywnie, czuje się lepiej. Ot i cała filozofia. Proste, a jednocześnie jakże trudne do osiągnięcia.

Dzieci, związki i ciało
Poza wspomnianym już fragmentami na kartach książki znaleźć można równie inspirujące rozmowy skupione m.in. na uzależnieniach, relacji w związkach czy nawet, tak egzotycznych – wydawać by się mogło – zjawiskach, jak opieka psychoterapeutyczna nad kobietami w ciąży albo… psychoterapia somatyczna (skupiona na ludzkich ciałach). Na wszystkie te nurty jest miejsce w szeroko rozumianej psychoterapii współczesnej i o tym również stara się opowiedzieć książka.

Dla amatorów i ekspertów
Do konstrukcji pracy nie można mieć większych zastrzeżeń – składa się na nią ciąg rozmów prowadzonych ze skrajnie różnymi ekspertami (zarówno pod względem specjalizacji, jak i temperamentu) przez zróżnicowany osobowościowo zestaw wywiadujących. Nie ma więc mowy o nudzie czy przesycie którąkolwiek ze stron dyskusji.

Dynamika prowadzonych konwersacji jest optymalna; rozmowy nie są także zbyt długie, ani nazbyt krótkie. Temat oczywiście nigdy nie jest wyczerpany, ale trudno oczekiwać od tego rodzaju syntetycznego quasi-podręcznika szczegółowych analiz. Być może jedną z największych zalet tej książki jest zresztą to, że w przystępny i zrozumiały sposób wprowadza w temat psychoterapii i zachęca do zgłębienia tej dziedziny.

Ponadto praca może się również spodobać osobom zawodowo zajmującym się psychoterapią – powrót do paradygmatów praktykowanej na co dzień dziedziny przynosi zazwyczaj odświeżający efekt intelektualny. Ponadto kontakt z zebranymi w książce autorytetami polskiej psychoterapii może podziałać inspirująco – a to za sprawą wielkiej erudycji autorów, przejawiającej się m.in. szeroką znajomością najnowszych badań.

Lęk przed kozetką
Zaletą główną książki „Psychoterapia dziś. Rozmowy” pod redakcją Zofii Milskiej-Wrzosińskiej jest szansa, że poprzez lekturę tej pozycji ktoś, kto dotąd wahał się czy wziąć udział w psychoterapii lub po prostu zgłosić się ze swoimi problemami do specjalisty, zdecyduje się to uczynić. Nie obawiając się o komentarze innych, o ocenę otoczenia – po prostu: dla siebie.

Jak bowiem słusznie zauważa jeden z interlokutorów na łamach „Psychoterapii dziś…”: samo to, że ktoś podejmuje taki krok, jak zgłoszenie się na terapię jest najlepszym dowodem na to, że wsparcia i pomocy realnie potrzebuje. Nie jest to więc żadna jego fanaberia czy niepotrzebny wymysł.

Czasami taki konstruktywny kontakt z terapeutą może przynieść naprawdę fantastyczne rezultaty – nierzadko odmienić ludzkie życie. Nawet jeśli będzie to długi i bolesny proces warto się na niego zdecydować; na pewno jest to lepsze niż trwanie samemu z problemami swojej duszy, bądź też kontynuowanie destrukcyjnych działań w obrębie swojego związku czy rodziny. Prościej jest bowiem zawczasu zareagować niż odbudowywać coś ze zgliszczy.


Dodaj komentarz