Najciekawsze książki 2018 roku

Zestawienia zawsze bywają kłopotliwe. Problem niekoniecznie leży w wyborze książek, ale w kryterium, jakim przy tym wyborze powinniśmy się kierować. A trzeba zaznaczyć, że ostatni rok nieraz zaskakiwał treściami, które pojawiały się na sklepowych regałach.

Jak z ogromnego rynku czytelniczego wybrać dosłownie kilka tytułów, które uznać można za najważniejsze dla 2018 roku? Nagrody literackie czy listy bestsellerów? Głos czytelników, czy głos literaturoznawców? Proza czy poezja? Teksty twórców polskich, czy zagranicznych? Podobnych pytań można zadawać jeszcze wiele, ale i tak należy pamiętać, że wybór zawsze będzie subiektywny, niezależnie od tego, jak bardzo chcielibyśmy pozostać bezstronni. Dlatego postanowiłem przyjąć proste kryterium – zastanowić się, który autorzy najbardziej utkwili mi w pamięci, i których twórczość stała się obiektem szerszej dyskusji w środowisku czytelniczym.

Niekoniecznie są to najlepsze książki, jakie poznałem w minionym roku. Warto zaznaczyć, że kolejność pozycji w zestawieniu jest przypadkowa. Trudno zresztą porównać i wartościować tak odmienne gatunkowo pozycje, odsiane z zalewu niskiej jakości poradników i historii o sekretnych życiach różnych stworzeń.

Dorota Masłowska – Inni ludzie
Enfant terrible polskiej literatury powraca z nową opowieścią. Masłowska ponownie sięga po język i rzeczywistość polskiej ulicy. Śledzimy historię Kamila, niedoszłego rapera, który bez konkretnego celu przemierza Warszawę. Jak dowiadujemy się z hiphopowych wersów (dokładnie tak, cała powieść stylizowana jest na tekst hiphopowej piosenki), społeczeństwo nadal jest niemiłe i nie otrzymujemy żadnej literackiej recepty na to, jak mogłoby się stać choć trochę bardziej przyjazne. Pisarka skupia się na tym, co umie najlepiej i co niezaprzeczalnie stanowi charakterystyczny element jej twórczości, mianowicie na zabawie formą i konwencją. Efekt? Piorunujący. Ale tylko dla kogoś, kto z twórczością pisarki nie miał wiele do czynienia lub kojarzy ją głównie z projektu muzycznego. Wierni czytelnicy mają prawo poczuć rozczarowanie.

Postawmy sprawy jasno – Masłowska niestety zaczyna robić się monotematyczna. Inni ludzie wydają się jedynie literackim, zgrabnym następcą płyty Masłowskiej sprzed kilku lat (Mr. D. – Społeczeństwo jest niemiłe). Może najwyższy czas, aby wyjść ze swojego blokowiska i zobaczyć, że wokół istnieje jeszcze inny świat i żyją w nim inni ludzie.

Szczepan Twardoch – Królestwo / Drach. Edycyjŏ ślōnskŏ
Nostalgiczna, naszpikowana skrajnymi emocjami, skomplikowana historia relacji rodziców i dzieci, kochanków, małżonków. Miejsce akcji to Warszawa opowiedziana przez dwoje ocalałych Żydów, Dawida Szapiro i Ryfkę Kij. Wydarzenia śledzimy poczynając od 1937 roku aż do końca wojny.

Twardoch w typowy dla siebie sposób kontynuuje Króla utrzymując nastrój niedomówienia i metafizyki, okraszony sporą dozą okrucieństwa. Obudowa historyczna powieści wydaje się zaledwie tłem dla jej głównego wątku – opowieści o upadku przedwojennego „żydowskiego króla Warszawy” Jakuba Szapiro. Osoby, którym do gustu przypadła pierwsza część powieści, nie powinny być zawiedzione, natomiast ci, którzy po raz pierwszy sięgną po powieść Twardocha, trafią na jedną z najprzystępniejszych pozycji w dorobku pisarza.

Warto przy okazji wspomnieć również o wydanej w minionym roku śląskiej wersji Dracha. Ten ciekawy eksperyment literacki z pewnością zainteresuje osoby, którym śląskość jest bliska czy to z pochodzenia, czy z zamiłowania.

Katarzyna Nosowska – A ja żem jej powiedziała…
Od kilku lat Nosowska zaskakuje, a można pokusić się o stwierdzenie, że nawet szokuje swoich wieloletnich fanów, którym znana jest głównie z działalności w zespole Hey i muzycznych projektów solowych. Nie ważne, czy to kryzys wieku średniego, czy zwykła chęć odcięcia się od przypiętej od lat łatki piosenkarki, książka autorstwa Nosowskiej to wciąż bardzo smaczny literacki debiut. Z przytupem i dystansem. Zwyczajnie na luzie.

A ja żem jej powiedziała… to zbiór krótkich opowiastek, myśli, obserwacji autorki. Z charakterystycznym poczuciem humoru omówione zostają problemy dotykające nas, ludzi XXI wieku, przedstawione z perspektywy dojrzałej kobiety, która ma już pokaźne życiowe doświadczenie i niejedno widziała. Nie spodziewajcie się jednak moralizatorskiego, czy wręcz nauczycielskiego tonu, a raczej luźnego zahaczenia o różne tematy. Z całości wyciekają kąśliwe komentarze dotyczące współczesnego lifestylu, szczególnie w odmianie promowanej przez media i wszelkiej maści (samozwańczych) celebrytów. Z przedstawionymi opiniami można się zgodzić lub nie, chociaż aby książka zyskała w oczach czytelnika, powinna być raczej punktem wyjścia do refleksji nad tym, jakie jest nasze stanowisko w stosunku do poruszonych spraw.

Olga Tokarczuk – Bieguni / Opowiadania bizarne
W 2018 roku Olga Tokarczuk została ogłoszona laureatką Międzynarodowej Nagrody Bookera. To pierwsza Polka, która otrzymała to prestiżowe brytyjskie wyróżnienie. Wraz z pisarką uznanie zdobyła również Jennifer Croft, tłumaczka Flights, czyli polskich Biegunów. Nagroda jest corocznie przyznawana w Wielkiej Brytanii autorowi najlepszej książki przetłumaczonej na język angielski. Warto zaznaczyć, że już sama nominacja do konkursu to wielki zaszczyt w świecie literatów.

Bieguni, choć wydani już wiele lat temu, wciąż pojawiają się na językach. Książka to niezwykła – z początku wydaje się chaotyczna, porwane strzępki różnych historii nie chcą połączyć się w logiczną całość. Trzeba się zatrzymać. Zastanowić. Z pewnością nie będzie to pozycja dla amatorów wartkiej akcji. Raczej dla cichych melancholików. Miłośników podróży i zadumy nad przemijającym czasem, w którą wprawić mogą liczne opisy świata, ludzi, doświadczeń. To podróż nie tylko fizyczna, lecz także w głąb siebie.

Tokarczuk pokazała światu w minionym roku również swoje najmłodsze dziecko, Opowiadania bizarne. Aby zrozumieć, jakiego klimatu można się spodziewać, należy przyjrzeć się przez moment samemu tytułowi. Bizzare, czyli „niezwykły. Nietypowy. Dziwny”. Określenia te świetnie oddają charakter dziesięciu nowych opowiadań. Miejsca akcji każdego z nich są odmienne, realne i nierealne. Bliższe nam kulturowo, ale i bardzo odległe. Świat chaosu i porządku. Świat niepewności, czarnego humoru, absurdu i groteski. Każda strona może być zaskoczeniem. Być może niepojęte są nie tylko światy opowieści, być może autorka chce zwrócić naszą uwagę na to, że to przestrzeń wokół nas staje się coraz dziwniejszą, a my błądzimy gdzieś zagubieni w otaczającej nas rzeczywistości.

Marcin Wicha – Rzeczy, których nie wyrzuciłem
Książka wydana wprawdzie w 2017 roku, ale uznanie i zainteresowanie zyskała dopiero po zdobyciu ubiegłorocznych nagród literackich. Wymienić trzeba przede wszystkim Paszport Polityki w kategorii literatury i podwójną Nike, którą otrzymała zarówno od jury konkursu, jak i od publiczności.

Siłą Rzeczy, których nie wyrzuciłem jest z pewnością poruszony temat: bohater traci bliską osobę, matkę, której rzeczy musi uporządkować. Z każdym przedmiotem wiążą się historie, które powoli łącza się i budują obraz życia silnej kobiety, która musiała zmagać się z przeciwnościami życia narzuconymi jej przez historię. Trudno szukać w tych porwanych skrawkach tekstu tęsknoty czy sentymentalizmu. To swoista literatura osobistego doświadczenia, indywidualnego sposobu odczuwania. Świetna pozycja na początek roku, by zastanowić się, co tak naprawdę jest dla nas w życiu ważne.

Remigiusz Mróz – Nieodnaleziona / Hashtag / inne
Tytan pracy znany z kryminałów nie próżnował w minionym roku. Regularna, wręcz wojskowa musztra stosowana przez Mroza jak zwykle umożliwiła mu oddanie w ręce czytelników wielu nowych tekstów. Znajdziemy wśród nich między innymi kontynuacje znanych już wcześniej serii, kolejno: Zerwa (seria z komisarzem Frostem), Testament i Kontratyp (seria z Joanną Chyłką), Władza absolutna (cykl W kręgach władzy). Przy tak dużej liczbie wydawanych książek ma się wrażenie, że powoli zaczynają realizować się obawy rzucane już wcześniej w eter: że pisarza wkrótce dotknie wypalenie. Ostatnie wydawnictwa już nie zaskakują, nie wnoszą tak naprawdę niczego nowego. Fabuła i wątki kryminalne uderzają schematyzmem, brak ciekawych zagadek do rozwikłania, pojawiają się niejasności. Szczególnie widać to w pozycjach, które nie należą do żadnej z serii, bazują więc na (teoretycznie) nowych pomysłach.

Nieodnaleziona to historia zaginionej narzeczonej, której ślad pojawia się niespodziewanie po dziesięciu latach. Raczej nic szczególnego, pomysł jak na kryminał przyzwoity, z wykonaniem już niestety trochę gorzej. Powieść czyta się dosyć szybko dzięki wartkiej fabule, ale zostawia po sobie raczej niedosyt. Jako czytadło w porządku, jednak po przeczytaniu szybko się o niej zapomni w gąszczu wielu innych, zapadających w pamięć kryminałów.

Historia z Hashtagu nie przekonuje mnie już wcale. Sam punkt zawiązania fabuły zdaje się dosyć absurdalny. Wykorzystanie odniesień do tematu mediów społecznościowych i technologii, które towarzyszą nam niepostrzeżenie każdego dnia to zdecydowanie ciekawy zabieg, który teoretycznie powinien nadać powieści autentyczności, przyciągnąć czytelnika i ułatwić mu wczucie się w wykreowany świat. Niestety dzieje się wręcz odwrotnie. Zaś osoba, która ma za sobą już niejeden kryminał, poczuje prawdopodobnie rozczarowanie, nie znajdując w Hashtagu kompletnie niczego nowego, odkrywczego czy zaskakującego.

Jeśli nadal przekonuje was koncepcja, że można produkować dobrą powieść za powieścią niczym fabryczna maszyna, ciekawą pozycją będzie O pisaniu na chłodno. Autor opowiada nie tylko o życiu pisarza, ale także o swoich sprawdzonych sposobach na napisanie poczytnej książki i o stosowanych metodach pracy. Tu warto zatrzymać się i zastanowić, czy na pewno chcemy być kolejnym Mrozem (szczególnie mając na uwadze trochę już wypalającą się formułę jego powieści), oczywiście jeśli planujemy karierę pisarską.

Anja Rubik – #SEXEDPL. Rozmowy Anji Rubik o dojrzewaniu, miłości i seksie
To z pewnością jedna z tych pozycji, które wywołały żywą dyskusję nie tylko na salonach okołoliterackich. Szum wokół książki Anji Rubik uświadamia tylko pewną smutną prawdę: otóż w kwestii mówienia o dorastaniu i seksie Polacy muszą przejść jeszcze długą drogę i sporo się nauczyć.

Dużym plusem jest fakt, iż autorka nie stawia siebie w roli autorytetu, podejmuje raczej rolę dociekliwej narratorki, która przepytuje różnej maści specjalistów. Co do wyboru kilkorga z nich można mieć jednak wątpliwości. Osiemnaście rozmów na osiemnaście tematów. Szeroka tematyka począwszy od spraw czysto biologicznych, poprzez seks, na krzewieniu tolerancji i akceptacji kończąc.

Niektóre sformułowane opinie mogą być sporne, aczkolwiek książka ta wypełnia bardzo ważną lukę – rozpoczyna dialog w kwestiach, o których do tej pory tak szeroko i otwarcie się nie mówiło. Będzie to dobre kompendium wiedzy i punkt wyjścia dla młodych ludzi do dalszych poszukiwań i odkrywania samego siebie.

Haruki Murakami – Śmierć komandora
W tym miejscu być może spore zaskoczenie dla wielu czytelników tego zestawienia. Skąd nagle pisarz japońskiego pochodzenia, zapytacie? Otóż wystarczy przejść się do sieciowych księgarni, spojrzeć na półki z prozą zagraniczną. Pomimo dużej migracji książek na sklepowych półkach, Murakami niczym japoński samuraj toruje sobie literackim piórem miejsce na regale pośród nowości i klasyków.

Śmierć komandora to dwutomowa powieść, która wzbudziła spore jak na obecne czasy kontrowersje. W samej Japonii książka została bardzo negatywnie odebrana przez niektóre środowiska, w Hongkongu doczekała się nawet ograniczeń wiekowych. A opowieść pozornie nie powinna budzić kontrowersji: zwykli ludzie zanurzeni w codziennych sprawach, niczym szczególnie się nie wyróżniający. To tylko pozory ukryte pod warstwą tekstu. W pewnym momencie zaczyna odczuwać się emocje targające bohaterem, pojawia się klasyczny już dla Murakamiego, lekko metafizyczny klimat, zaciera się nieznacznie granica rzeczywistości. Fabuła momentami nieco senna, ale mimo to wciąga. Oprócz tego Śmierć komandora to dobry start dla nowicjuszy w świecie literatury japońskiej – kultura i obyczajowość orientu towarzyszy nam przez cały czas, aczkolwiek w formie strawnej dla odbiorcy przyzwyczajonego do odbioru treści w kontekście świata Zachodu.


Dodaj komentarz