Myślenie z uprzedzeniem, czyli stereotypy narodowe

Trudno jest uniknąć stereotypowego myślenia ze względu na to, że jesteśmy nim otoczeni od samego urodzenia. Niektóre fakty i opinie tak bardzo przyjęły się w społeczeństwie, że praktycznie niemożliwe jest wyparcie ich z podświadomości.

Chciałoby się rzec, że wiele stereotypów krąży w świecie od zarania dziejów, stąd silne przekonanie o ich prawdziwości. Najczęściej okazują się jednak fałszywe, rodząc w ten sposób konflikty. Upadek każdego z nich może przynieść zarówno korzystne, jak i niepożądane zmiany. W drugim przypadku ludzie kategoryzujący za pomocą powszechnych skojarzeń zaczynają odnosić się do siebie z uprzedzeniem i wyższością. Warto sprawdzić, jak ten model realizuje się w praktyce.

Polska – kraina alkoholem płynąca
Pierwszy przystanek zróbmy w ojczyźnie. Jak sami doskonale wiemy, stereotypów o Polsce nie brakuje, a te związane z nałogami należą do najpowszechniejszych. Polacy często sami przyznają się, że lubią biesiadować i generalnie nie stronią od alkoholu. Często mówi się, że naszym narodowym atrybutem jest kieliszek wódki.

Wbrew pierwszemu skojarzeniu, to zamiłowanie może też stawać się naszym atutem. Nie można zarzucić naszym rodakom braku gościnności. Lubimy gości i przyjmujemy ich z otwartymi ramionami. Uzasadnienie tego faktu widać między innymi w słynnym przysłowiu „Czym chata bogata, tym gościom rada”, które odnosi się właśnie do polskiego zamiłowania do przyjmowania wizyt.

Polacy postrzegani są także jako ludzie marudni. Słyniemy z narzekania na wszystko – począwszy od pogody, skończywszy na zarobkach. Ponoć nie potrafimy cieszyć się z tego, co mamy, a jedynie dostrzegać to, czego nam brakuje. Wydaje mi się jednak, że ta tendencja na przestrzeni lat słabnie. Polska przez długi okres znajdowała się pod zaborami, po wojnie sytuacja gospodarcza także nie była szczególnie dobra. Potem nadszedł komunizm… Dopiero teraz kraj zaczyna poziomem życia dorównywać państwom Zachodu. Stąd można wysnuć wniosek, że wraz ze zmianami politycznymi mogą następować zmiany mentalne.

Oczywiście są to tylko dwa z wielu utartych wyobrażeń dotyczących Polski. Z niektórymi trudno nie zgodzić, innym natomiast próbujemy się przeciwstawić. Z biegiem czasu część z nich sama się zdezaktualizuje – mam tu na myśli chociażby stereotypową słabą znajomość języków obcych. Należy ona w powszechnym mniemaniu do cech, z której słyną Polacy. Statystyki ukazują stan zgoła odmienny – z badań Eurostatu wynika, że 62% Polaków w 2016 roku deklarowało znajomość języka obcego, najczęściej angielskiego. Na tle Unii Europejskiej nie jest to wynik, którego należałoby się wstydzić. Trzeba też pamiętać, że aktualnie system szkolnictwa narzuca wręcz dzieciom i młodzieży naukę angielskiego czy niemieckiego. Stereotyp Polaka niepotrafiącego porozumieć się za granicą zamiera i ten sam los wraz z upływem czasu może spotkać wiele innych powszechnych skojarzeń.

Sąsiedzkie problemy, czyli wycieczka do Niemiec
W wyobrażeniach wielu ludzi typowy Niemiec to grubszy mężczyzna w krótkich spodenkach na szelkach (tzw. Lederhosen). Tak jak Polakowi nie brakuje kieliszka wódki, tak Niemcowi przypisujemy kufel z piwem. Z drugiej strony ten kraj słynie z pracowitości i zaradności. Niemcy zawsze przykładają się do swojej pracy i robią to tak dobrze, jak tylko potrafią.

Warto wspomnieć także o nastawieniu Polaków do naszych zachodnich sąsiadów. Wielu z nas bowiem do tej pory ma do sąsiadów zza Odry negatywne nastawienie. Szczególnie dotyczy to starszego pokolenia, które patrzy na Niemców przez pryzmat historycznych doświadczeń. Przeszłość odgrywa ważną rolę w kształtowaniu teraźniejszości, jednak w pewnym momencie żywienie dalszej urazy staje się bezzasadne i jedynie utrudnia współpracę czy relacje sąsiedzkie. Po raz kolejny z pomocą może przyjść upływ czasu i naturalne następstwo pokoleniowe.

Wielbłądem na Bliski Wschód
Kraje arabskie to region silnie kojarzony z wieloma stereotypami. Nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby hasła, że „Każdy Arab to terrorysta”. Takie myślenie szczególnie wzmogło się po 11 września 2001 roku, kiedy to doszło do zamachu na World Trade Center, który kosztował życie blisko 3 000 ludzi. Była to niewyobrażalna tragedia, do której spowodowania przyznał się Osama Bin Laden, przywódca islamskiej organizacji terrorystycznej Al Kaida.
Przez media zostało nagłośnionych także wiele samobójstw i zamachów w imię religii. W pamięci Europejczyków nadal żywe pozostają zamachy w Paryżu, Nicei, Stambule, Brukseli, Petersburgu czy w Londynie. Faktów tych nie da się zanegować, jednak wyznawców islamu nie można generalizować jako jednorodnej grupy. Nie każdy dokonuje takich czynów, w Koranie jest bowiem zapisany zakaz zabijania.

Równie silnym skojarzeniem z Bliskim Wschodem jest postrzeganie kobiety jako własności męża. Zapewne większości z nas kojarzą się one jedynie z całkowitym zakryciem ciała i twarzy, co jest stereotypowe. Warto wziąć pod uwagę fakt, że przecież nie każda wyznawczyni islamu nosi nikab, czyli zasłonę okrywającą twarz.
Na tym obszarze także czas nie stoi w miejscu i widać przełomowe zmiany. Do jednej z nich należy przyznanie praw wyborczych kobietom. Pierwszy krok na tej drodze postawiła Arabia Saudyjska w listopadzie 2015 roku.
Jak sami doskonale wiemy, myślenie w kategoriach stereotypów jest nieuniknione. Mimo, iż często staje się ono źródłem konfliktów i nieporozumień, to nie potrafimy się go wyzbyć. Łatwiej przecież jest myśleć według utartych schematów niż samemu zweryfikować daną informację.


Dodaj komentarz