Książka, a może coś więcej?

Zapewne każdy z nas ma książkę, która choć w małym stopniu zmieniła jego życie. Książki pozwalają otworzyć się na świat, poszerzyć horyzonty albo nawet zmienić poglądy w niektórych kwestiach, dzięki ukazaniu ich z drugiej strony. Nie sposób wymienić wszystkich pozycji tego typu, więc przedstawię wam przynajmniej dwie.

Biegnąca z wilkami. Archetyp Dzikiej Kobiety w mitach i legendach, Clarissa Pinkola Estés

Brzmi feministycznie? Może trochę, ale zapewniam, że pozycja nie jest adresowana wyłącznie do kobiet. Obawiałam się również, że jest to książka psychologiczna, a za takimi nie przepadam. Do jej lektury zachęciła mnie jednak sława światowego bestsellera oraz rekomendacja Małgorzaty Majewskiej – językoznawczyni, specjalistki w zakresie komunikacji werbalnej i niewerbalnej, dla której książka ta ma być źródłem niekończących się inspiracji.

Książka składa się z różnych baśni powstałych na przestrzeni wieków, w których dominującą rolę odgrywa kobieta; każdej z opowieści towarzyszy analiza i interpretacja autorki – Clarissy Pinkoli Estés, będącej doktorem psychologii, dyplomowanym psychoanalitykiem szkoły Carla Gustava Junga, poetką i „cantadorą” (zbieraczką legend tradycji latynoskiej). Swoją działalność nazwała paleomitologią, bo polega ona na docieraniu do najstarszych, najwierniejszych szkieletów opowieści, do których z czasem są dołączane kolejne wątki i znaczenia.

Na podstawie starych wzorców Estés rekonstruuje brakujące elementy baśni i mitów. Wykorzystuje do tego wiedzę z psychologii analitycznej, psychologii archetypów oraz schematy pochodzące z podświadomości zbiorowej, snów, odmiennych stanów świadomości. Wydobywa z kobiet tę pierwotną i dziką cząstkę, o której one same zapomniały w natłoku codziennych obowiązków, a mężczyznom ukazuje, jak wiele nieodkrytych twarzy mają ich drugie połowy. Ale bez obaw, nie ma tu perspektywy, w której wszystko co męskie byłoby uznawane za złe – wręcz przeciwnie, obie płcie są tu tak samo ważne, dopełniają się.

Co o lekturze mówią czytelniczki? Autorka w kapitalny sposób interpretuje opowieści od dawna przekazywane z pokolenia na pokolenie, odnosząc je do świata współczesnego, a przede wszystkim do natury kobiet. Poznajemy Dziką Kobietę, którą każda kobieta powinna odnaleźć w sobie. Autorka wskazuje drogę, dzięki której możemy to zrobić, by żyć w zgodzie ze sobą i cyklami natury. Wskazuje drogę, jak dotrzeć do własnej duszy i nie zboczyć. To nie jest książka do przeczytania – to książka do używania (lubimyczytac.pl). Polecam wam tę książkę bardzo mocno, z całą mocą, jaką we mnie wlała. Mam świadomość, że nie każdą z was równie mocno ona poruszy, ale chciałabym byście dały jej na to szansę. Ja długo zwlekałam. Lecz nie żałuję, widać to teraz właśnie miałam usłyszeć w sobie wycie wilczycy (lubimyczytac.pl). Perełka w mojej biblioteczce. Przeczytałam ją wielokrotnie i za każdym razem odnajduję w niej NOWĄ SIEBIE. „Biegnąca z wilkami” sięga do najgłębszych pokładów kobiecej duszy. Piękna, uzdrawiająca lektura (lubimyczytac.pl).

 Bóg w wielkim mieście Katarzyna Olubińska

Bardzo świeża propozycja, niedawny hit Empików, z potrójnym dodrukiem – tę książkę po prostu trzeba przeczytać. Jej autorka jest dziennikarka obecnie pracująca dla TVN-u, wcześniej zaś m.in. dla Telewizji Polskiej i TV Puls. Katarzyna Olubińska w tym bestsellerze opowiada o swojej karierze zawodowej i tym, jak Bóg ingerował w jej życiu w wielkim mieście. Autorka nie jest jednak jedyną bohaterką Boga w wielkim mieście, jest to również zbiór rozmów ze znanymi osobami np. Marcinem Gortatem, Izą Miko, Maciejem Musiałem czy Idą Nowakowską, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami obecności Boga.

Mama jednego z rozmówców – Sebastiana Fabijańskiego – głęboko przeżyła wywiad z aktorem. Mówiąc wprost, rozpłakała się, gdy dowiedziała się i zrozumiała, że wiara jest dla jej syna bardzo ważna i że przeżywa ją w niezwykle głęboki sposób. Zresztą, nie ma chyba osoby, która nie byłaby w jakiś sposób poruszona lekturą Boga w wielkim mieście. Na marginesie można dodać, że jest to jeden z tych radosnych przypadków, w których okazuje się, że piękna okładka książki to nie tylko zapowiedź wartościowej pozycji, ale coś więcej – spełniona zapowiedź wartościowej pozycji.

Oczywiście nie w każdym te dwie książki odcisną swój głęboki ślad. Może ten ślad będzie całkiem płytki. Może nawet nie będzie go wcale. Myślę jednak, że warto dać szansę i Estés, i Olubińskiej. A nuż okaże się, że przeczytacie coś, co wywróci wam życie do góry nogami?

 


Dodaj komentarz