Jak gorol z hanysem

W Internecie można się spotkać z takim dowcipem: Dlaczego mieszkania w Katowicach od szóstego piętra wzwyż zawsze są tańsze? Bo widać z nich Sosnowiec. Czy właśnie na tym polegają stosunki śląsko-zagłębiowskie? Na wspólnym docinaniu sobie?

Śląsk i Zagłębie Dąbrowskie – kiedyś dwa odrębne państwa (Królestwo Prus i Królestwo Polskie), dziś – jedno województwo. Wiele osób w Polsce nie ma pojęcia, że w ogóle istnieje taki region jak Zagłębie Dąbrowskie. Dla nich całe województwo śląskie jest po prostu Śląskiem. Prawda jest zgoła inna, a nazwanie Zagłębiaka Ślązakiem to niewybaczalne faux pas.

Sosnowiec to nie Śląsk

Zagłębie Dąbrowskie to region historycznie należący do zachodniej Małopolski, graniczący z Górnym Śląskiem. Obecnie jest częścią województwa śląskiego. Wzdłuż niewielkich rzek Przemszy i Brynicy biegnie symboliczna granica śląsko-zagłębiowska. Nazwa regionu powstała około 1850 roku. Została wymyślona przez Józefa Cieszkowskiego, naczelnika kopalń i odkrywcę złóż naturalnych w Zagłębiu Dąbrowskim. W przeszłości Zagłębie należało do Księstwa Warszawskiego i do Królestwa Polskiego. Znajdowało się pod zaborem rosyjskim, w przeciwieństwie do Śląska, który włączono do zaboru pruskiego. Były to dwa różne światy. Po II wojnie światowej Ślązacy zarzucali mieszkańcom Zagłębia szerzenie komunizmu (stąd nazwa Czerwone Zagłębie), ponieważ władza komunistyczna preferowała ich na stanowiskach kierowniczych, Zagłębiacy zaś wytykali Ślązakom podpisywanie volkslist podczas wojny.

Dwa różne światy

Mariusz, Ślązak z urodzenia, tak się wypowiada o stosunkach śląsko-zagłębiowskich:
Jestem hanysem, ale do goroli nic nie mam. Na studiach spotykam i Ślązaków, i Zagłębiaków. Mam wielu znajomych z Dąbrowy Górniczej i bardzo dobrze mi się z nimi rozmawia. Śląsk i Zagłębie mają różną tożsamość, kulturę, gwarę, tradycje. Obie strony powinny to uszanować.
Zagłębiacy mieszkańców Śląska nazywają hanysami (od niemieckiego imienia Hans), natomiast Ślązacy o Zagłębiakach, a także o innych osobach spoza Górnego Śląska, mówią gorole. Czasem te określenia mogą nabierać charakteru obraźliwego, zwłaszcza w środowisku kibicowskim. Między tymi dwoma regionami można zauważyć pewne różnice, m.in. w światopoglądzie, obyczajach czy też w używanym języku. W Zagłębiu Dąbrowskim mieszkańcy nie posługują się gwarą śląską. W przeszłości występowała gwara zagłębiowska, która z czasem zaczęła zanikać. Do dzisiaj można jednak usłyszeć w wypowiedziach Zagłębiaków pewne jej elementy (np. mówienie „złapę” zamiast „złapię”). Inną różnicą są poglądy polityczne – na Śląsku jest więcej sympatyków prawicy, z kolei w Zagłębiu dominują preferencje lewicowe. Prawdą jest jednak, że nie da się całkowicie oddzielić Zagłębia od Górnego Śląska. Mieszkańcy obu regionów wzajemnie się przenikają – Zagłębiacy pracują np. w Katowicach, a Ślązacy w Sosnowcu.

Niewinne żarty

Ola, mieszkanka jednego z zagłębiowskich miast, mówi:
Nigdy nie spotkałam się w życiu codziennym z negatywnymi postawami w stosunku do mieszkańców Zagłębia. Wydaje mi się, że konflikt śląsko-zagłębiowski to mit, chociaż nazwanie mieszkańca Sosnowca Ślązakiem może budzić pewien niesmak. Ślązacy śmieją się z Sosnowca czy innych zagłębiowskich miast, ale są to tylko raczej niewinne żarty.
W Internecie pojawiają się różne kąśliwe i prześmiewcze uwagi dotyczące mieszkańców zarówno Zagłębia, jak i Śląska. Jeden z nich brzmi tak: Co najlepszego może cię spotkać w Sosnowcu? Autobus do Katowic. Pojawiają się jednak także niesmaczne dowcipy typu: Dlaczego Hitler nie zamykał Żydów w Sosnowcu? Bo on też miał ludzkie odruchy. Podobnym przykładem był również powstały w 2014 roku profil na Facebooku Zostawcie Krym – weźcie Sosnowiec. W tym przypadku, ze względu na treści propagujące nienawiść, interweniowali nawet przedstawiciele władz miejskich. Zagłębiacy oczywiście nie są dłużni Ślązakom i tworzą takie hasła, jak np. Na Śląsku jest świeże powietrze. Trzeba je tylko dobrze pogryźć. Natomiast w Będzinie w jednym z przejść podziemnych znajduje się graffiti przedstawiające zapłakaną dziewczynkę, która mówi: Tato! Z wieży zamku widać hanysów. Na forach internetowych przeważają jednak żarty dotyczące Zagłębia.

Zgoda z Legią Warszawa

Asia mówi, że:
Nie rozumiem gwary śląskiej, ale nie przeszkadza mi to przyjaźnić się z osobami ze Śląska, które rozumieją to i mówią po polsku. Z niechęcią i agresją można się spotkać w Internecie, gdzie hejterzy często zamieszczają różne obraźliwe teksty. Na forach internetowych jest ich pełno. Niebezpiecznie bywa także podczas meczów.
Kibice śląskich klubów nienawidzą Zagłębia Sosnowiec, m.in. z powodu zgody z Legią Warszawa, do której wrogo jest nastawiony Śląsk. Z tego względu niektórzy uważają Sosnowiec za najdalej wysuniętą na południe dzielnicę Warszawy. Oba kluby współpracują przy szkoleniu młodzieży. Przez wzajemną nienawiść, jaką darzą się kibice klubów z Zagłębia i ze Śląska, derby tych drużyn zawsze są imprezami o wysokim stopniu ryzyka. W kwietniu 2017 roku przed meczem Zagłębia Sosnowiec z Górnikiem Zabrze kibole obrzucili policję butelkami i kostką brukową. Podobne zamieszki miały miejsce w 2015 roku podczas meczu z GKS Katowice.

W lipcu 2017 roku powstała Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia łącząca gminy obu regionów. Będzie ona finansowana z budżetu państwa. Metropolię zamieszkuje przeszło 2,2 mln osób. Współpraca miast przewiduje m.in. poprawienie komunikacji miejskiej (w tym wprowadzenie darmowego przejazdu dla dzieci do 16. roku życia, zakupienie nowych elektrycznych autobusów oraz powstanie kolei metropolitalnej i ścieżek rowerowych), a także utworzenie wspólnej platformy czujników smogowych. Ponadto mają być wspólnie kupowane energia elektryczna i gaz. Zaletą GZM jest również niewątpliwie promocja miast, także tych mniejszych. Niestety już na początku tworzenia metropolii pojawiły się kłopoty, ponieważ pierwszy projekt nazwy związku nie uwzględniał Zagłębia, co oprotestował Sosnowiec. Pod jednym z artykułów o GZM na stronie „Dziennika Zachodniego” pojawił się taki komentarz: Nie trzeba Śląska łączyć z Zagłębiem. Wody z ogniem nikomu nie udało się połączyć, teraz też tylko problemy z tym będą. Kto ma rację? Czy stosunki śląsko-zagłębiowskie mogą się pogorszyć? Czas pokaże.


Dodaj komentarz