Dwie twarze perfekcjonizmu

Doskonałość wzbudza pozytywne skojarzenia, tak samo jak dążenie do niej. To zjawisko – perfekcjonizm – prowadzi do uzyskania satysfakcji z wykonanej pracy oraz stałego doskonalenia się. Może ono jednak przerodzić się w obsesję i ostatecznie przynieść więcej szkody niż pożytku – zarówno samemu perfekcjoniście, jak i jego otoczeniu.

Zachodni wyścig szczurów
Główne czynniki wpływające na rozwój perfekcjonizmu u każdego człowieka to rodzina i otoczenie oraz krąg kulturowy, z którego się wywodzi. Ta cecha jest szczególnie powszechna w świecie zachodnim. W dobie wszechobecnego kultu sukcesu, nierzadko utożsamianego ze szczęściem, łatwo jest wpaść w pułapkę pogoni za doskonałością. To usposobienie jednak kształtuje się głównie w dzieciństwie, pod wpływem rodziny i otoczenia. Jeśli bliscy dziecka odbierają pozornie błahe niepowodzenia jako porażki, to takie nastawienie przechodzi na dziecko. Wiele osób już jako nastolatkowie i potem dorośli zaczyna umniejszać swoje osiągnięcia i odczuwać lęk przed porażką. Nie tylko unikają błędów, lecz także za wszelką cenę ukrywają te, które już popełnili. W pracy zaś ich indywidualne osiągnięcia, szczególnie w porównaniu z sukcesami innych, decydują o ich pozycji zawodowej oraz poczuciu własnej wartości.

Orientalna fabryka mistrzów
W krajach Dalekiego Wschodu ta sytuacja wygląda nieco inaczej. Kultura pracy w tym regionie wymaga sumienności i skrupulatności. Nacisk kładzie się tam jednak na pracę grupową. Przygotowywanie danego przedsięwzięcia polega na długotrwałych konsultacjach, mających na celu dopracowanie jego szczegółów tak, by zminimalizować ryzyko ewentualnych błędów. Dopiero po osiągnięciu niemal stuprocentowej pewności powodzenia projektu zostaje on wdrożony. Odpowiedzialność za pomyłki ponosi cała grupa. Ludzie już od dzieciństwa są szkoleni na perfekcjonistów. Dyscyplina i dążenie do bycia najlepszym to fundamenty dalekowschodnich systemów edukacji, w których szkoły działają niczym sprawne fabryki produkujące geniuszy. Talent zauważony u dziecka powinien być rozwijany jak najwcześniej. Dlatego młodzi Azjaci spędzają wiele czasu na nauce – zarówno w szkole, jak i na zajęciach pozalekcyjnych. Zwykle mają także ogromne ilości zadań domowych do zrobienia. Takie podejście do edukacji i pracy w poszczególnych krajach Dalekiego Wschodu wynika z odmiennych czynników. W Chinach, w których system emerytalny raczkuje, dzieci stanowią zabezpieczenie dla rodziców. Z kolei w Japonii te tendencje są kształtowane przez obowiązującą kulturę pracy. Chińczycy i Japończycy słyną z obowiązkowości i sumienności, a także silniejszego niż na Zachodzie lęku przed porażką.

„Jest dobrze, wystarczy”
Zdrowy perfekcjonizm jest mile widziany w życiu codziennym i zawodowym. Polega on na skrupulatnym wykonywaniu zadań, wytrwałej pracy nad sobą oraz dążeniu do podnoszenia swoich kwalifikacji. Także wymagania i stosunek do niepowodzeń odgrywają tutaj kluczową rolę. Pomyłka skłania rozsądnych perfekcjonistów do wyciągnięcia z niej wniosków i podjęcia kolejnej próby wykonania zadania. Z kolei ich wymagania są dostosowane do ich możliwości oraz wagi sprawy, którą należy załatwić. Tacy ludzie wiedzą, do którego zadania muszą się szczególnie przyłożyć, a które mogą potraktować nieco łagodniej. Dlatego nie mają problemu z terminowym wypełnianiem swoich obowiązków i lepiej sobie radzą w życiu i pracy niż osoby mające obsesję na punkcie doskonałości.

Konieczna doskonałość
W wielu zawodach perfekcjonizm jest jednak niezbędny, zwłaszcza, gdy popełnienie nawet niewielkiego błędu wiąże się ze znacznym ryzykiem. Do tej kategorii należą szczególnie profesje medyczne – zwłaszcza zawód lekarza czy pielęgniarstwo – oraz techniczne: od budownictwa i geodezji po lotnictwo. W nich każda pomyłka może bezpośrednio zagrażać ludzkiemu życiu. Jednak nie mniejsze znaczenie od wykonywania pracy z należytą starannością ma stałe zdobywanie wiedzy oraz podnoszenie kwalifikacji. Wynika to ze stałego rozwoju tych profesji oraz konieczności dostosowywania sposobu pracy do różnych sytuacji.

Perfekcyjny as w rękawie
Istnieją także profesje, w których perfekcjonizm stanowi zaletę, ale nie jest konieczny. Według mnie perfekcjonizm wśród kosmetologów postrzegany jest raczej jako dodatkowy atut. Nie każdy go posiada. W każdym zawodzie znajdą się osoby chaotyczne, robiące tzw. masówkę, zamiast skupić się na indywidualnych potrzebach swoich klientów. Podobnie jest z makijażem. Perfekcjonizm to pozytywna cecha w zawodzie kosmetologa, ale nie powinien przeradzać się w obsesję. Istnieje wiele salonów kosmetycznych, które mają rzesze wiernych klientek, a dążenie do perfekcji nie stanowi ich priorytetu, tłumaczy studentka kosmetologii Natalia Korbacz. W tej profesji ważne są jednak inne przejawy perfekcjonizmu, mianowicie stałe podnoszenie kwalifikacji oraz skrupulatność w doborze kosmetyków, a także wykonywaniu zabiegów zgodnie z zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy. Dążenie do doskonałości odgrywa podobną rolę u fryzjerów. Należy przede wszystkim uważać przy doborze kosmetyków i narzędzi pracy, ponieważ pomyłka w tej sprawie może zaszkodzić klientowi. Z kolei końcowy efekt pracy kosmetologa i fryzjera nie musi wyglądać nienagannie. Perfekcjonizm lub jego brak nie zawsze przesądzają o renomie danego salonu.

Doskonałość szkodzi zdrowiu
Dążenie do perfekcji w pracy i życiu prywatnym często nie tylko jest bezsensowne, ale wręcz szkodliwe. Nadmierny perfekcjonizm to jeden z najbardziej charakterystycznych objawów pracoholizmu. Osoby uzależnione od pracy utrzymują swoją pozycję zawodową tylko dlatego, że w wielu kulturach sumienność i poświęcenie się obowiązkom służbowym są postrzegane w pozytywny sposób. Chorobliwy perfekcjonizm stanowi jednak przeszkodę w życiu zawodowym. Osoby zwracające nadmiernie dużo uwagi na bezbłędne wypełnianie swoich obowiązków pracują mniej wydajnie niż mniej skrupulatni pracownicy. Mają także tendencje do odkładania realizacji zadań na później. Twierdzą bowiem, że z czasem stają się bardziej przekonane o sukcesie przedsięwzięcia. Ponadto perfekcjoniści nie zgadzają się na cudzą pomoc, nawet jeśli sami ledwo dają radę ze swoimi zadaniami. Wynika to z przeświadczenia, że nikt inny nie wykona ich tak, jak oni sami by oczekiwali. Takie zachowanie prowadzi do przedwczesnego wypalenia zawodowego oraz różnych schorzeń, takich jak depresja, nerwice czy różnego rodzaju zaburzenia psychosomatyczne – od migren i bezsenności po chorobę wrzodową i nadciśnienie tętnicze. Perfekcjonizm jest jedną z wielu zmiennych zwiększających podatność na tego typu zaburzenia.

Toksyczna perfekcja
Nadmierny, chorobliwy perfekcjonizm stanowi także poważny problem w życiu prywatnym. Osoby obdarzone tą cechą stawiają wysokie wymagania zarówno sobie samym, jak i bliskim. Wierzą przy tym, że w ich zachowaniu nie ma nic złego. Wygórowane cele i skrajny krytycyzm w rzeczywistości przynoszą więcej szkody niż pożytku. To, komu w ten sposób bardziej szkodzą, w dużej mierze zależy od ukierunkowania perfekcjonizmu. Ludzie kładący nacisk na własną doskonałość niszczą głównie siebie. Zaś perfekcjoniści ukierunkowani zewnętrznie swoimi wymogami i krytycznym nastawieniem do każdego przejawu niedoskonałości krzywdzą swoje otoczenie. Nie zawsze świadomie przekazują bliskim swoje nastawienie. Ponadto zdecydowanie trudniej im przychodzi nawiązywanie bliższych relacji. Jednym z głównych problemów jest przekonanie, że potencjalny partner lub przyjaciel nie zaakceptuje ich niedoskonałości. Z drugiej strony takie osoby mają wobec bliskich zawyżone oczekiwania, co często rodzi konflikty albo nawet skłania je do zrywania znajomości.

Pokonać doskonałość
Chorobliwe, toksyczne dążenie do perfekcji jest możliwe do złagodzenia lub całkowitego wyleczenia. Wizyta u psychoterapeuty stanowi dobry początek tego procesu. Jeden z jego najważniejszych elementów polega na dostrzeżeniu zależności między perfekcjonizmem i problemami osoby nim obciążonej. Należy zrozumieć, że ta, często ceniona przez otoczenie cecha, w pewnym momencie staje się szkodliwa – jako źródło konfliktów oraz przeszkoda w życiu zawodowym i prywatnym perfekcjonisty.

Rezygnacja z bezsensownego pędu za doskonałością jest wyzwaniem, które warto podjąć. Ten krok wymaga dużo odwagi i pracy nad sobą. Wyzbycie się chorego perfekcjonizmu i pozwolenie sobie na niedoskonałości nie stanowi magicznego rozwiązania wszystkich problemów, które ta cecha spowodowała, ale pomoże poprawić życie takiej osoby i jej bliskich.


Dodaj komentarz