Czeska enklawa w sercu Polski

Pierwsza kobieta-pastor w historii Polski oraz miasto, w którym jeszcze nie tak dawno najliczniejszą grupę ludności stanowili Czesi. Gdzie znajduje się ta wyjątkowa lokacja? Okazuje się, że… w samym środku naszego kraju. Zapraszam na wycieczkę do Zelowa i podróż śladem niezwykłej historii tej miejscowości.

Mówiąc o mniejszości czeskiej w Polsce siłą rzeczy uciekamy myślami na tereny przygraniczne sąsiadujące z Republiką Czeską, gdzie – wskutek różnych zawirowań historycznych – żyją do dziś przedstawiciele naszych południowych sąsiadów. Jednak mało kto wie, iż niezwykle prężny – dominujący wręcz ośrodek społeczności czeskiej w Polsce znajduje się w Zelowie w województwie łódzkim.

Czeska inwazja  

Zelów to niewielkie, niespełna ośmiotysięczne miasto położone 50 kilometrów na południe od Łodzi. Na pierwszy rzut oka zupełnie niepozorne i podobne do setek innych tego typu miejscowości rozsianych po ziemiach tzw. Polski powiatowej. Tymczasem miejsce to skrywa w sobie  barwną – czeską historię, której korzenie sięgają początków XIX wieku. To wówczas, niedługo po trzecim rozbiorze Rzeczpospolitej, ta spokojna, typowo staropolska, szlachecka osada trafiła w ręce kolonizatorów z Czech.

Czesi zakupili Zelów i rozpoczęli swoje „panowanie” nad terenem, które – co oczywiste – przejawiało się również migracją ludności czeskojęzycznej na te ziemie. Wybór miejscowości nie był wyłącznie dziełem przypadku – tereny te na skutek rozbiorów zostały scalone z ziemiami zachodniego zaborcy, w wyniku czego ludność czeska zamieszkująca Prusy nie musiała pokonywać żadnej granicy państwowej by dotrzeć na te tereny.

Dla Zelowa ta „czeska inwazja” okazała się bardzo opłacalna – zwłaszcza w aspekcie gospodarczy. To wówczas powstały zelowskie obiekty przemysłu włókienniczego. Zelowska satyna czy dekoracyjny plusz rychło zyskały sławę i uznanie nie tylko w regionie łódzkim.

Wokół religii  

Czesi przywieźli do Zelowa ambitne inicjatywy gospodarcze, ale i swoją ciekawą kulturę. Ci Słowianie wyróżniali się na tle Polaków choćby inną religią – wkrótce w Zelowie powstała więc społeczność ewangelicko-reformowana skupiona wokół lokalnej parafii. Ponadto na terenie miejscowości funkcjonowała jednostka religijnego bractwa Braci Czeskich.

Po dziś dzień ewangelicy pozostają w Zelowie istotną (choć już oczywiście nie tak wpływową i dominującą jak kiedyś) wspólnotą. Kilkanaście lat temu było o nich głośno za sprawą wyjątkowej nominacji – w tutejszej parafii ordynowana na pastora została pierwsza w historii Polski kobieta – Wiera Jelinek.

Między wojnami    

I wojna światowa przyniosła zmiany demograficzne w miejscowości – zaczęli pojawiać się przedstawiciele innych narodowości: zwłaszcza Żydzi i Niemcy. Pewna część tutejszych Czechów z kolei opuściła te okolice przenosząc się do własnego, odrodzonego państwa – Czechosłowacji.

Rozpoczął się okres dwudziestolecia międzywojennego, który dla Zelowa charakteryzował się m.in. silnym rozwojem gospodarczym i powstawaniem kolejnych zakładów włókienniczych.

Decydujące zmiany przyniosła kolejna wielka wojna – miasto wyludniło się wówczas niemal zupełnie z mniejszości żydowskiej, niemieckiej, ale i czeskiej. Można powiedzieć, że w tamtym czasie Polska odzyskała dla siebie Zelów, który niewątpliwie przez około stulecie był miejscowością bardziej czeską niż polską.

Dzwonnicy z… Zelowa  

Pomimo przeobrażeń demograficznych, jakie przyniosła w Zelowie okrutna pierwsza połowa XX wieku, w mieście tym (prawa miejskie przyznane oficjalnie w 1957 roku) zachowała się szczątkowa mniejszość czeska, która pozostała wierna swojej kulturze i korzeniom. Choć jest to już dziś zaledwie około 300 osób, to jednak stanowią wspólnotę aktywnie zabiegającą o pielęgnowanie swojego dziedzictwa.

W mieście ma swą siedzibę m.in. Stowarzyszenie Czechów w Polsce, którego członkowie wywodzą się głownie z tamtejszego Kościoła Ewangelicko-Reformowanego. Krzewi ono czeskość wśród członków społeczności naszego południowego sąsiada zamieszkującej tereny Polski. Stosowane są do tego przede wszystkim rozmaite środki edukacji kulturowej – m.in. warsztaty czy pokazy czeskich filmów.

Przy wspomnianej parafii ewangelicko-reformowanej działa również słynny zespół Zelowskie Dzwonki – muzyczna reprezentacja mniejszości czeskiej grająca na… dzwonkach ręcznych. Jest to jedyny tego typu zespół w Polsce.

Natchnienie Chopina

O tym, jak ważnym ośrodkiem czeskości jest Zelów dobitnie świadczy fakt, iż w marcu 1998 roku miasto odwiedził sam ówczesny prezydent Republiki Czeskiej – Vaclav Havel. Trudno o wyraźniejsze potwierdzenie statusu czeskiej mniejszości w Zelowie niż wizyta głowy państwa.

Warto byśmy i my – Polacy – wsparli społeczność czeską w krzewieniu swojej tożsamości w tak trudnym dlań otoczeniu. W końcu przekształcenia geograficzno-polityczne po II wojnie światowej sprawiły, że obecnie Zelów to ścisłe centrum – etnicznie niemalże jednolitej – Polski, oddalone o 300 kilometrów od granicy z państwem czeskim. Bez naszego wsparcia czeskiej historii Zelowa grozi w najbliższych dekadach zmierzch i zupełny zanik.

Tymczasem Czesi to ważna – choć często niedoceniana – mniejszość, której polski żywioł narodowy sporo zawdzięcza. Wystarczy wspomnieć, że potomkami związanych z Polską przedstawicieli czeskiej społeczności byli choćby: malarz Jan Matejko, aktor Gustaw Holoubek, literat Leopold Staff czy nauczyciel muzyki młodego Fryderyka Chopina – Wojciech Żywny.

 

Kamil Durajczyk 


Dodaj komentarz