Co kupić molowi?

Święta tuż-tuż, a ty wciąż nie masz prezentu? Jak zwykle kupujesz na ostatnią chwilę… Nieładnie! Jeśli szukasz inspiracji, to świetnie trafiłeś.

Najlepsze prezenty to te dopasowane do preferencji adresata – w przypadku moli książkowych wybór okazuje się szczególnie trudny, bo książka książce nierówna. Kłopot może pojawić się też w sytuacji, gdy chcesz zachęcić kogoś do czytania. Co kupić, żeby daną osobę jeszcze bardziej nie zniechęcić do czytania? A może szukasz podarunku dla samego siebie?

Zbrodnia zawsze w cenie
Jeśli szukasz powieści kryminalnych, które nie są klasycznym kryminałem w stylu Agathy Christie, lecz bliżej im do kryminałów skandynawskich, mających bardzo rozbudowane tło społeczno-obyczajowe i wymagają myślenia oraz nieustannej czujności, to śmiało sięgnij po cykl Cztery żywioły Saszy Załuskiej Katarzyny Bondy. Tetralogia, na którą składają się Pochłaniacz, Okularnik, Lampiony i Czerwony Pająk, opowiada o tytułowej profilerce, zmagającej się z demonami przeszłości. Liczba wątków jest tak duża, że nie sposób wszystkich wymienić – wspomnijmy chociażby porachunki mafijne, pogrom wsi prawosławnych na Podlasiu, seryjnego podpalacza oraz teorie spiskowe na temat transformacji ustrojowej. Każde ze śledztw prowadzonych przez główną bohaterkę prowadzi do odkrycia jej tajemniczej przeszłości, dlatego powieści należy czytać po kolei. Co ważne, cykl jest całkowicie zamknięty i nie trzeba czekać x lat na kontynuację, tak jak w przypadku chociażby Gry o tron.

Coś dla sportowca
Kto nie zna Kuby Błaszczykowskiego, ręka w górę! Nikt nie podnosi? I bardzo dobrze. W końcu to jeden z najpopularniejszych i najbardziej lubianych piłkarzy polskiej reprezentacji. Ostatnio została wydana uzupełniona wersja opublikowanej w 2015 roku biografii Kuba. Dogrywka 2015–2018. Błaszczykowski w rozmowie z dziennikarką Małgorzatą Domagalik opowiada o trudnym dzieciństwie, tragicznej śmierci matki i o drodze (nie bez przeszkód) na piłkarski szczyt. To przejmująca opowieść sportowca, który zawsze miał pod górkę. Pozycja obowiązkowa dla fanów piłki nożnej, ale chętnie przeczytają ją także pozostałe osoby, nieinteresujące się na co dzień sportem, ponieważ to historia nie tylko o piłkarzu, lecz także o (nie)zwykłym człowieku.

Miłości nigdy za wiele
Szukasz romansu? W takim razie polecam powieść Pan Perfekcyjny Jewel E. Ann. Młoda Ellen wynajmuje lokal od Flinta, który początkowo nie wie, czym zajmuje się kobieta. Prawnikowi szybko zaczyna przeszkadzać jej profesja muzykoterapeutki i chce jej wypowiedzieć wynajem lokalu. Sprawa się jednak komplikuje, ponieważ syn Flinta zdążył polubić Ellen… Jest miłość, dramat, są sceny erotyczne, czyli wszystko to, co tygryski lubią najbardziej. Autorka pisze swobodnym stylem, a na pochwałę zasługuje wykreowanie interesującego bohatera zmagającego się z autyzmem. To idealna pozycja na długie zimowe dni.

Dla młodzieży i nie tylko
Wyobraźcie sobie świat, w którym nie ma wojen, ludzie są nieśmiertelni, a nad liczbą populacji czuwają kosiarze… Co się stanie, gdy nastąpi rozłam wśród kosiarzy? Jeśli jesteście ciekawi, polecam cykl Żniwa śmierci Neala Shustermana, który stworzył swoistą utopię. Dotychczas powstały dwie książki – Kosiarze oraz Kosodom. Powieści te skierowane są do młodzieży, ale również dorosły na pewno się w nie wciągnie, bo Shusterman stworzył historię dość refleksyjną i głęboką.

Nie tylko papier rządzi
Jeśli szukasz droższego prezentu dla książkoholika, polecam… czytnik e-booków. Już słyszę głosy oburzenia, że jak to?, przecież papier rządzi i żaden czytnik nie może go zastąpić! To prawda, nie da się zastąpić przyjemnego szelestu kartek czy obłędnego zapachu książek, jednak czytnik jest świetnym uzupełnieniem biblioteczki mola książkowego. Bo co, jeśli ktoś wybiera się na wakacje, a akurat czyta grubą książkę (powiedzmy To Stephena Kinga, liczące ponad 1000 stron!), która waży zdecydowanie za dużo i trudno ją trzymać na plaży? Jeszcze gorzej jeśli taka osoba czyta kilka książek tygodniowo… W takim przypadku czytnik zdaje egzamin. Jest wprost stworzony do podróży – nie zabiera dużo miejsca, a ile książek może się w nim zmieścić! Mieć przy sobie na wakacjach 100 książek… Bezcenne! Ekran przypomina kartkę papieru (tzw. e-papier), dzięki czemu nasz wzrok nie męczy się tak, jak w przypadku czytania na smartfonie czy tablecie. Osobiście moim numerem jeden wśród czytników to Kindle Paperwhite, który ma najlepsze recenzje i jest chwalony przez wielu czytelników, m.in. za wytrzymałą baterię, intuicyjne menu, podświetlany ekran oraz szybkość i stabilność działania.

Kochamy gadżety!
My, książkoholicy, uwielbiamy książkowe gadżety. Dobrym pomysłem na prezent jest kupienie na przykład kubka z motywem czytelniczym, który idealnie się sprawdzi w zimowe wieczory. Przydatna okaże się także torba na książki – w końcu w czymś trzeba nosić biblioteczne łowy, nieprawdaż? Mól książkowy na pewno nie pogardzi również nawet zwykłą zakładką! Zwłaszcza że zakładki lubią się gubić… A o czym skrycie marzy każdy książkoholik? O… ekslibrisie! To rzecz absolutnie pożądana przez prawdziwego czytelnika. Wiele sklepów oferuje wykonanie ekslibrisów – można wybrać wzór, a nawet stworzyć własny. Możliwość oznaczenia własnych książek na pewno ucieszy każdego mola.

Mam nadzieję, że te kilka propozycji prezentów zainspirowały cię, drogi czytelniku. Ważne, żeby trafić w gust obdarowywanego, wtedy święta Bożego Narodzenia staną się jeszcze bardziej radosne. Książki i gadżety z nimi związane to świetny podarunek nie tylko dla książkoholika, lecz także dla osoby, która nie czyta, bo kto wie, może właśnie w ten sposób zachęcisz ją do czytania? A teraz – marsz do sklepu!


Dodaj komentarz