Najlepsze książki 2017 roku (cz. 1)

Intrygujący świat fantastyki czy może przepojone uczuciami romantyczne historie? Co roku do księgarń trafiają tysiące nowych tytułów, jednak tylko wybrane gromadzą rzesze wiernych miłośników. Które z tegorocznych premier mogą poszczycić się mianem bestsellera?

Kończący się rok był płodny zarówno dla debiutujących autorów, jak i specjalistów w swoim fachu z wieloma kasowymi przebojami na koncie. Światowa literatura wzbogaciła się o nowe świetne romanse, kryminały, książki przygodowe czy powieści faktu. Trudno jednak doszukać się jednego tytułu, który zyskałby nieporównywalną względem konkurencji popularność, stąd warto wspomnieć o kilku najważniejszych. Oto pierwsza część naszego podsumowania.

Womanizer, Katy Evans
Powieść jest dostępna w polskim przekładzie dopiero od listopada, jednak już zdążyła wskoczyć na szczyty tabeli bestsellerów – przede wszystkim pośród damskiego grona, który w fabule romansu znacznie lepiej się odnajduje. Womanizer to piąty i ostatni tom cyklu Manwhore, przewidzianego pierwotnie jako trylogia. Przez pierwsze trzy części towarzyszą nam ci sami bohaterowie, jednak kolejne dwie powieści zostały dołączone do zestawu ze względu na podobny nastrój i przepojenie atmosferą zmysłowości. Koncept Evans wydaje się na początku banalny – Callan Carmichael, szaleńczo przystojny i obrzydliwie bogaty biznesmen zatrudnia ze względu na prośby przyjaciela jego siostrę Olivię. Okazuje się ona niezwykle urodziwą kobietą i od razu wpada w oko Callanowi, który jednak nie przywykł do niczego poza przygodami na jedną noc. Tym razem nie potrafi się pohamować na widok oszałamiającej urody stażystki i ostatecznie uwodzi ją. Nie chcąc jednak zranić jej brata, zawiera z Olivią nietypowy układ… Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, to musisz sięgnąć po wypełniony nieskrępowaną przyjemnością bestseller Katy Evans!

To co możliwe, Elizabeth Strout
Kolejna powieść poczytnej na całym świecie amerykańskiej pisarki stanowi w zasadzie uzupełnienie do wydanej rok wcześniej książki Mam na imię Lucy, która zyskała niezwykłą popularność, została m.in. nominowana do prestiżowej nagrody Man Booker Awards 2016. Tytułowa bohaterka jest nowojorską pisarką. Poznajemy ją w czasie przedłużającego się pobytu w szpitalu, gdzie odwiedza ją niewidziana od lat matka. Lucy nie wiąże z młodością pozytywnych wspomnień – żyła w skrajnym ubóstwie, była wielokrotnie upokarzana, w tym przez własnych rodziców. Nie ma jednak o to pretensji. Pragnie jedynie porozmawiać o tych trudnych chwilach i spróbować je zrozumieć z punktu widzenia dojrzałego człowieka. To co możliwe autorka przygotowała przede wszystkim dla osób, którym pozostał niedosyt po lekturze wcześniejszej książki. Stanowi ono zbiór dziewięciu opowiadań, w których znajduje się kontynuacja losów wybranych postaci występujących w Mam na imię Lucy. Nie można jednak liczyć na to, że wszystkie tajemnice zostaną rozwiązane.

Nieprzysiadalność, Rafał Księżyk, Marcin Świetlicki
Wywiad rzeka przeprowadzony przez Rafała Księżyka, redaktora naczelnego polskiego „Playboya”, to niewątpliwie spore wydarzenie w świecie literackim. Dziennikarz był pierwszą osobą, której udało się nakłonić jednego z czołowych przedstawicieli współczesnej poezji do otwartej i całkowicie szczerej rozmowy. Świetlicki opowiada o swoim życiu, nie pomijając momentów trudnych lub wręcz beznadziejnych. Nie próbuje tłumaczyć się ze swoich decyzji ani usprawiedliwiać porażek – przedstawia je z pełną otwartością, czarno na białym, pozostawiając ich ocenę czytelnikowi. Jeden z najlepiej rozpoznawalnych przedstawicieli pokolenia „brulionowców” wspomina również wiele o ludziach, którzy towarzyszyli mu na ścieżkach życia – m.in. o współtworzonym przez siebie zespole Świetliki i jego wykonawcach, dziennikarzach i redaktorach „Tygodnika Powszechnego”, w którym nieraz publikował swoją poezję czy malarzach z Grupy Ładnie, z którymi przyjaźni się i niejednokrotnie już współpracował. Życiorys przeplatany jest uwagami Świetlickiego na temat sztuki, przyjaźni, miłości, woli przetrwania i innych wartości ludzkiego życia, co czyni wywiad rzekę jeszcze ciekawszym i skłania do dodatkowych przemyśleń.

Lata powyżej zera, Anna Cieplak
Książka Anny Cieplak stanowi manifest pierwszego pokolenia, które nie pamięta PRL-u i ostatniego, które nie zaczynało życia w otoczeniu wszechobecnych komputerów i smartfonów. Autorka, sama należąca do tej grupy wiekowej (urodziła się w 1988 roku) osadza akcję w dziwnej krainie zwanej Polską, na pograniczu Zagłębia i Śląska, w mieście Będziniu , w czasach Gadu-Gadu i Paktofoniki. Bohaterką staje się dziewczyna będąca typową przedstawicielką swoich czasów, znużoną i zmęczoną rzeczywistością pełną kiczu i agresywnego, początkującego kapitalizmu. Lektura zapewne najbardziej przypadnie do gustu samym zainteresowanym , jednak może stanowić ciekawy punkt widzenia także dla osób, które PRL pamiętają bardzo dobrze. Zwłaszcza że o konfliktach międzypokoleniowych mówi się w Polsce sporo.

Jak zawsze, Zygmunt Miłoszewski
Miłośnicy twórczości Miłoszewskiego musieli czekać na tę publikację kilka lat, nareszcie jednak dane im było zasiąść do lektury. Fabuła kręci się wokół wiekowego małżeństwa Ludwika i Grażyny. W przeciwieństwie do większości Polaków nie świętują oni rocznicy ślubu, co roku wspominają za to dzień, w którym po raz pierwszy poszli ze sobą do łóżka. Oboje znajdowali się w innych związkach, a Ludwik był już nawet po ślubie. Mimo przeciwności losu dwójka kochanków stanęła ostatecznie na ślubnym kobiercu. W 2013 roku przypadła 50. rocznica ich wspólnego życia, którą spędzili tak jak zazwyczaj – w prywatnej, a wręcz intymnej atmosferze, przy dobrej kolacji, na podsumowaniach i snuciu nowych planów. Następnie, dokładnie tak jak tej pierwszej nocy, poszli wspólnie do sypialni. Choć żadne z nich nie spodziewało się niczego wielkiego, spędzili noc nadzwyczaj miło. Jakże wielkie było ich zdziwienie, gdy następnego dnia obudzili się w 1963 roku, jednak w zupełnie innej polskiej rzeczywistości niż ta, którą znamy z podręczników… Powieść pełna dowcipu, a do tego mówiąca wiele o polskiej historii najnowszej – połączenie przyjemnego z pożytecznym!


Dodaj komentarz