Kadr z filmu: "Siekierezada" Studio Filmowe Perspektywa, 1985.

#czytamwiersze: Stachura

Wielkimi krokami zbliża się okres wyjazdów w góry, biwaków, ognisk i spacerów na plaży. Zapewne część z nas siądzie z gitarą i będzie śpiewać znane piosenki harcerskie. O autorze tekstów jednych z najchętniej śpiewanych utworów, Jerzym Harasymowiczu, pisałam na początku naszego cyklu #czytamwiersze. Ten odcinek chciałabym poświęcić poecie, który w latach 80. zyskał ogromną sławę wśród Polaków. Jego utwory śpiewali ludzie od gór po morze, od wschodu po zachód naszego kraju. I śpiewają je nadal!

Edward Stachura, bo o nim mowa, jest zaliczany do szerokiego grona poetów zwanych wyklętymi. Szeregi tej grupy zasilają również tacy twórcy, jak Charles Baudelaire, Arthur Rimbaud, Edgar Allan Poe, Sylvia Plath, Jim Morrison, Andrzej Bursa, Stanisław Grochowiak i Charles Bukowski. Byli to pisarze, którzy prowadzili zazwyczaj awanturniczy tryb życia, byli uzależnieni od narkotyków czy alkoholu, a ich krótkie życie kończyła śmierć samobójcza. Buntowali się przeciwko obowiązującym normom społecznym, byli silnie związani ze sztuką i świadomi ulotności życia. Stachura często uciekał z domu, z powodu konfliktów z nauczycielami musiał również zmienić szkołę średnią. Jego życie było wieczną podróżą, tułaczką.

Autor Siekierezady żył krótko – powiesił się w wieku niespełna 42 lat. Zostawił po sobie jednak niezwykły dorobek, który do dzisiaj fascynuje zarówno jego czytelników, jak i akademików. Pisarz dążył do tego, by stworzyć poezję, którą mógłby nazwać mianem „czynnej”. Uważał, że słowo pisane jest osłabione, mniej skuteczne od słowa wypowiedzianego i słowa przemilczanego. Jeśli poezja ma być działalnością zmierzającą ku prawdzie musi być dopełniona życiem, powinna urzeczywistniać się poza kartką papieru i rzędami wersów. Robić poezję prawdziwą i urzeczywistniać wypowiedź zupełną – może zatem oznaczać: nie pisać literatury (K. Rutkowski: 1987). Ale jak można nie pisać literatury? Czy istnieje coś takiego jak literatura niezapisana? Stachura znalazł wyjście z tego impasu – zaczął pisać piosenki. Utwory te bowiem za każdym razem wymagają wykonania od początku. Wymagają również zaangażowania i współuczestnictwa. Można zapisać tekst piosenki, ale nie można zapisać w wersji literackiej jej udźwiękowionej wersji. Aby piosenka pozostała piosenką (a nie tekstem), trzeba ją wyśpiewać.

Piosenki Stachury są drugim z trzech etapów w dążeniu poety do stworzenia prawdziwej „czynnej” formy poezji. (…) Piosenka jest czymś pośrednim pomiędzy literaturą a »poezją czynną«, to znaczy funkcjonuje poza instytucjonalnymi obiegami życia literackiego, ale jednocześnie wymaga specjalnej, indywidualnej pracy nad językiem. Jeśli poezja jest językiem, piosenka jest językiem poezji (…) (K. Rutkowski: 1987). Piosenki są zwykle utworami, których nie znajdziemy w wydaniu książkowym. Stachura jest w tym przypadku tekściarzem dosyć wyjątkowym, ponieważ jego utwory zostały wydane w 1973 roku (w niewielkim nakładzie tysiąca egzemplarzy) przez Ludową Spółdzielnię Wydawniczą, a następnie w 1980 wzbogacone o nuty Piosenki wznowiło wydawnictwo „Pojezierze” (siedem tysięcy). Trzecie wznowienie z 1986 roku liczyło już sto tysięcy egzemplarzy.

Utwory Stachury zdobyły rzesze fanów. Właśnie dzięki nim pisarz zyskał największą sławę. Śpiewali je ludzie przy ogniskach, na kempingach, w górach i nad morzem. Wiele zespołów włączyło je do swojego repertuaru (m.in. Stare Dobre Małżeństwo). W Internecie krążą też nagrania poszczególnych utworów w wykonaniu samego autora. Piosenki te wpadają w ucho, są bardzo przyjemne i można je łatwo zapamiętać. Jednak (jak twierdzą niektórzy) »Piosenki« Stachury są bez jego książek nieczytelne, wręcz nie do przyjęcia (Buchowski: 2014). Jak twierdzi Krzysztof Gąsiorowski, polski poeta i krytyk literacki, Stachura chciał zrównać sposób pisania ze sposobem życia (Buchowski: 2014). Dlatego, aby dobrze zrozumieć przesłanie piosenek, należy najpierw poznać dokładnie biografię pisarza. Inni krytycy (m.in. Ziemowit Fedecki) nie byli w stanie zrozumieć kariery, jaką zrobił ten typ twórczości (jest ona bowiem na niskim poziomie umysłowym, „dostosowanym” do słuchaczy). Choć wśród krytyków literackich Piosenki Stachury mają zarówno zwolenników, jak i przeciwników, to fani Stachury są zdecydowanymi entuzjastami również tej części jego twórczości – świadczy o tym ogromna popularność Piosenek oraz to, że dodruk tego tomu sprzedał się jeszcze lepiej niż pierwsze wydanie.

W jednym z utworów z Piosenek Stachura, uwielbiający przecież podróże (zwiedził w swoim życiu wiele krajów położonych na różnych kontynentach), wyznaje, że

 

Wędrówką jedną życie jest człowieka!

Idzie wciąż!

Dalej wciąż!

(…)

Jak zjawa senna życie jest człowieka!

Zjawia się!

Dotknąć chcesz!

Lecz ucieka?

Lecz ucieka!

(Wędrówką życie jest człowieka).

 

Autor Siekierezady, sam prowadzący życie trampa, przedstawia w bardzo prosty sposób, czym ono dla niego jest. A jest właśnie wędrówką. Drogą, którą trzeba przejść, czy się tego chce, czy nie. Z podróżowaniem związane są również trudy, które ponieść musi każdy pielgrzym. Ale trudy te są mu zawsze wynagradzane. Przypomnijcie sobie, ile razy podczas jakiejś górskiej wspinaczki mieliście w połowie dosyć i zastanawialiście się, po co właściwie wyruszyliście z domu. A potem weszliście na szczyt i odczuliście satysfakcję z powodu jego zdobycia, zobaczyliście przepiękne widoki i mogliście spędzić noc wokół ogniska razem z innymi wędrowcami, nawiązując bardzo ciekawe znajomości. Dla takich przeżyć warto zmęczyć się podczas wspinaczki! A wracając do piosenki Stachury: poza wędrówką życie jest również senną zjawą (trwa tylko chwilę?). Życie „zjawia się” – człowiek bowiem na świecie pojawia się właśnie w taki sposób (często jakże niespodziewany!). Mamy ochotę go (życia) dotknąć – przecież w niejednej sytuacji słyszeliśmy z ust innego człowieka słowa: „Chciałbym poczuć, że żyję!”. Jednak nie jest to nam dane. Doświadczenie życia ucieka nam. Nie jesteśmy w stanie nawet zdefiniować, co oznacza „żyć naprawdę”. Stachura jest świadom tej ulotności i braku możliwości doświadczenia istnienia w pełni. Całe swoje życie poświęcił przecież próbie stworzenia „poezji czynnej”, która ostatecznie zakończyła się niepowodzeniem. Nawet Fabula rasa jest przecież tekstem zapisanym i wydrukowanym, niebędącym do końca udaną próbą wprowadzenia w życie teorii autora Piosenek (mimo że przyjęła nietypową formę i posiada niejednego autora, bowiem każdy czytelnik może ją uzupełnić o swoje własne przemyślenia).

W swoich piosenkach Stachura podejmuje nie tylko tematy sensu i istoty życia. W końcu miały to być teksty trafiające do odbiorcy szerszego niż tylko wielbiciel poezji, krytyk literacki czy nauczyciel akademicki. Piosenki z zamierzenia są przecież utworami, które mają zainteresować wielbicieli kultury popularnej. A żeby tak było, to tekst musi być przystępny dla odbiorcy. Pojawia się więc miłość:

Jeszcze zdążymy naszą miłością siebie zachwycić,

Siebie zachwycić i wszystko w krąg.

Wojna to będzie straszna, bo Bóg nas będzie chciał zniszczyć,

Lecz nam się uda zachwycić go

(Jest już za późno, nie jest za późno).

A także motyw non omnis moriar:

 

Nie zdechniemy tak szybko,

Jak sobie roi śmierć !

Ziemia dla nas za płytka,

Fruniemy w góry gdzieś !

(Nie rozdziobią nas kruki, wrony).

Uważny słuchacz wyłapie też motyw oszczędnego używania słów przez artystę:

 

Nie mówię,

Nie otwieram ust,

Bo już mi niewymownie żal

Moich do ciebie słów.

(…)

Nie mówię,

Nie otworzę ust,

Żeby już nie było mi żal,

Moich do ciebie słów.

(Niemowa).

Tematyka piosenek Stachury jest bardzo zróżnicowana. Kto lepiej zna życie i twórczość artysty, ten będzie w stanie znaleźć kilka dodatkowych wątków niezauważalnych dla kogoś niezaznajomionego z dziełami autora Oto. Zapewne taki czytelnik połączy także istotę piosenek z wyżej zarysowaną przeze mnie, w wielkim skrócie i uproszczeniu, teorią literatury Stachury. Jednak nie znając owych kontekstów, odbiorca nadal będzie w stanie zrozumieć teksty i wynieść z nich coś dla siebie. To może być jedna z przyczyn tak wielkiej, i mimo upływu lat, nieustającej popularności Piosenek polskiego poety.

Obrazek wyróżniajacy: Kadr z  filmu: „Siekierezada”  Studio Filmowe Perspektywa, 1985.